Osiem osób zwolnionych po dramatycznym porodzie w Starachowicach

Osiem osób zwolnionych po dramatycznym porodzie w Starachowicach

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szpital w Starachowicach
Szpital w Starachowicach Źródło: PAP / fot. Piotr Polak
Osiem osób, które były na dyżurze w czasie, gdy kobieta pozostawiona bez opieki musiała urodzić martwe dziecko na podłodze szpitalnej sali, otrzymało wypowiedzenia. Wcześniej dyrektor placówki mówił, że jest prawdopodobne sprawa zakończy się sądem.

Szpital będzie funkcjonował normalnie, oddział zasilili już nowi lekarze, jeszcze przed końcem roku ma być rozstrzygnięty konkurs na nowego ordynatora oddziału.

Siedem spośród ośmiu zwolnionych osób otrzymało zwolnienia dyscyplinarne. Już zapowiadają walkę w sądzie pracy. 

Sama urodziła martwe dziecko

Do dramatycznej sytuacji doszło 1 listopada. W Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach, kobieta bez pomocy lekarzy, między łóżkami na podłodze sali szpitalnej, urodziła swoje martwe dziecko.

Kobita zgłosiła się do szpitala 1 listopada, ponieważ będąc w 8. miesiącu ciąży przestała czuć ruchy dziecka. Po badaniu okazało się, że dziecko nie żyje, postanowiono o zatrzymaniu pacjentki w szpitalu w celu wywołania porodu.

Następnego dnia rozpoczął się poród, jednak pozostawiona sama sobie pani Iza nie mogła liczyć na pomoc lekarzy, pomimo tego, że informowała ich o skurczach. Urodziła swoje martwe dziecko, leżąc między łóżkami na zwykłej szpitalnej sali. Jej mąż co chwilę wzywał pomoc, jednak nikt nie przyszedł do pacjentki.

Czytaj też:
Tragiczny poród w Starachowicach pod lupą śledczych
Czytaj też:
RPO o skandalicznym porodzie w Starachowicach
Czytaj też:
Urodziła martwe dziecko na podłodze w szpitalu. Personel nie pomógł

Źródło: RMF 24
Czytaj także