Kraj"Nie wiem, gdzie go wywieziono. Płaczę i błagam Was". Przejmujący apel matki polskiego studenta

"Nie wiem, gdzie go wywieziono. Płaczę i błagam Was". Przejmujący apel matki polskiego studenta

Białoruś, protesty na ulicach Mińska
Białoruś, protesty na ulicach Mińska / Źródło: PAP/EPA / TATYANA ZENKOVICH
Dodano 140
Dwóch polskich studentów zostało zatrzymanych przez milicję po protestach w Mińsku. Matka jednego z chłopaków opublikowała w mediach społecznościowych dramatyczny apel o pomoc.

Wczoraj przed północą na Twitterze polityka KO Michała Szczerby pojawiła się niepokojąca informacja o zatrzymanych przez milicję polskich studentach.

"Niestety wszystko wskazuje na to, że wśród zatrzymanych w Mińsku jest dwóch polskich studentów. Skontaktowały się ze mną ich rodziny, które utraciły wczoraj wieczorem z nimi kontakt. Otrzymałem zapewnienie od Pana Ambasadora, że konsul zajął się ich odnalezieniem" – czytamy we wpisie.

Informację tę na antenie Polskiego Radia 24 potwierdził wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. – Nasi dyplomaci są na miejscu. Będziemy w tej sprawie interweniowali. Na pewno nie zostawimy tych Polaków bez pomocy. Również byłem w kontakcie z posłem Szczerbą i mi te informacje przekazywał. Działamy tutaj – mówił. Ministerstwo poinformowało również, że oprócz dwóch studentów wśród zatrzymanych przez milicję jest jeszcze jeden Polak.

Dramatyczny apel w tej sprawie pojawił się na Facebooku matki jednego ze studentów.

"Kochani, mój syn Kacper Sienicki razem ze swoim kolegą Witkiem Dobrowolskim zostali zatrzymani przez milicję w Mińsku na Białorusi. Od wczoraj nie mam z nim kontaktu. Także nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ambasada RP w Mińsku nie są obecnie w stanie mi pomóc. Nie wiem gdzie go wywieziono i nie wiem co robić. Płaczę i błagam Was o udostępnianie tego postu, bo tylko nagłaśniając tę sprawę mogę cokolwiek teraz zrobić. Kacper skończył Studia Europy Wschodniej, stąd jego zainteresowania. Pojechał, by wesprzeć duchem swoich przyjaciół Białorusinów. Mam nadzieję, że nic mu nie jest i szybko się do mnie odezwie" – czytamy we wpisie.

Czytaj także:
Polscy studenci zatrzymani na Białorusi. Szczerba: Utracono z nimi kontakt
Czytaj także:
"Nasi dyplomaci są na miejscu". Wiceszef MSZ potwierdza zatrzymanie Polaków na Białorusi
Czytaj także:
"Tortury na widoku publicznym". Sienkiewicz komentuje nagranie Cichanouskiej

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Facebook, Twitter

Czytaj także

 140
  • Małgorzata IP
    Mamusia spod tęczowej flagi błagam o pomoc. Trzeba było.wychowywać synka a nie bawić się z homosiami. Okazało się, że to ten znienawidzony rząd pomógł idiotę wyciągnąć z ruskich kazamatów.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • szkonmak IP
      Jak ktoś świadomie szuka sobie wrażeń i sensacji, to je ma. Potem niech nie wysyła apeli do społeczeństwa, aby go szukało i wyciągali z bagna. Od takich spraw mamuśka jest Rutkowski.
      Dodaj odpowiedź 8 2
        Odpowiedzi: 1
      • ciocia IP
        Napewno jego watroba i nerki sa juz sprzedane.
        Dodaj odpowiedź 2 5
          Odpowiedzi: 0
        • Czesław IP
          Jak się idzie tam gdzie biją to potem proszę nie płakać że pobili. Dostali to czego szukali, tylko w Polsce policja "bawi się" z takimi zadymiarzami zamiast pałką nauczyć rozumu i rozum z du..y wrócił by do głowy.
          Dodaj odpowiedź 8 1
            Odpowiedzi: 0
          • = JAJO = IP
            Kolesie spod tęczowej flagi pojechali sobie na Białoruś, żeby zarazić miejscowych swoją ideologią.
            Niech ich ta "wycieczka" ubogaci, a mamuśka jednego z nich niech się nie wygłupia!
            STOP LGBT!!!
            Dodaj odpowiedź 16 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także