RPO wezwany do obrony dziennikarza. Oto jego odpowiedź

RPO wezwany do obrony dziennikarza. Oto jego odpowiedź

Dodano: 103
Adam Bodnar
Adam Bodnar / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Formułowane przez dziennikarzy i polityków apele o podjęcie przez RPO działań w związku z rezygnacją przez redaktora Piotra Jedlińskiego z funkcji Prezesa Radia Nowy Świat, wynikają z nieznajomości bądź niezrozumienia konstytucyjnej pozycji Rzecznika Praw Obywatelskich – przekazano na stronie RPO.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przekazał do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara pismo, w którym wezwał go do podjęcia niezwłocznych działań w obronie Piotra Jedlińskiego. Przypomnijmy, że jego problemy zaczęły się od tego, jak określił agresywnego aktywistę LGBT Michała Sz. zgodnie z prawdą, jako mężczyznę. Michał Sz. uważa się jednak za kobietę i każe nazywać się "Margot". Zamieszanie doprowadziło do rezygnacji Jedlińskiego z funkcji prezesa Radia Nowy Świat.

– Mowa nienawiści i dyktat ideologiczny doprowadziły do wymuszenia na redaktorze naczelnym Radia „Nowy Świat” Piotrze Jedlińskim rezygnacji ze stanowiska tylko dlatego, że określił aktywistę LGBT Michała Sz. mężczyzną – mówił wiceminister sprawiedliwości na briefingu prasowym.

– Wierzę, że Rzecznik Praw Obywatelskich podejmie czynności wyjaśniające okoliczności wymuszonej rezygnacji Piotra Jedlińskiego – dodawał. Wiceminister podkreślił, że w Polsce nie może być miejsca na cenzurę. – Oczekujemy od rzecznika podjęcia działań mających na celu obronę konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich dziennikarza, który padł ofiarą ideologicznej przemocy – podkreślił Romanowski.

Czytaj też:
"Dosyć". Były prezes Radia Nowy Świat o "bezczelnych kłamstwach" Jethon: Była pewna, że "zamknę pysk"

Na odpowiedź RPO nie trzeba było długo czekać. W komunikacie zamieszczonym na stronie Rzecznika oceniono, że "formułowane przez dziennikarzy i polityków apele o podjęcie przez RPO działań w związku z rezygnacją przez redaktora Piotra Jedlińskiego z funkcji Prezesa Radia Nowy Świat, wynikają z nieznajomości bądź niezrozumienia konstytucyjnej pozycji Rzecznika Praw Obywatelskich".

Jak podkreślono, zgodnie z art. 80 oraz 208 Konstytucji kompetencje RPO pozwalają mu podejmować działania wobec podmiotów wykonujących władzę publiczną, realizujących zadania i funkcje publiczne.

"W odniesieniu do niepublicznego radia Rzecznik Praw Obywatelskich rozważył kwestię możliwości zwrócenia się do organu nadzoru nad funkcjonowaniem radia i telewizji, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2020 r. poz. 805) nie przyznaje jednak KRRiT kompetencji dotyczących obsady personalnej zarządów prywatnych rozgłośni. Jedynym środkiem prawnym, dostępnym w tej sprawie, w przypadku twierdzenia o dyskryminacji w zatrudnieniu z uwagi na głoszone poglądy, jest złożenie powództwa do sądu. Rzecznik Praw Obywatelskich nie może zaś wytoczyć powództwa przeciwko podmiotowi nie wykonującemu władztwa publicznego. Jest to uprawnienie przysługujące wyłącznie osobie, która czuje się pokrzywdzona" – czytamy.

W komunikacie napisano, że "wątpliwości w niniejszej sprawie budzić może istotnie to, czy decyzja o odejściu redaktora Jedlińskiego była właściwą odpowiedzią na reakcje słuchaczy dotyczące sposobu, w jaki na antenie radia wypowiadał się on o aresztowanej aktywistce grupy 'Stop Bzdurom'. Zdaniem Adama Bodnara, można było zastosować inne, mniej daleko idące środki. Rzecznik podkreśla jednak, że decyzja w tym zakresie należała do rozgłośni radiowej oraz zainteresowanego i nie są mu znane szczegóły relacji zaistniałych w radiu "Nowy Świat". "Rzecznik nie posiada też uprawnień, które pozwalałyby mu na dokonanie takich ustaleń" – dodano.

Czytaj też:
"A kim pan jest?". Posłanka KO atakuje prezydenta
Czytaj też:
Pochówek Piotra Woźniaka-Staraka. Przełomowe informacje w sprawie

Źródło: rpo
 103
Czytaj także