Kraj"To nie znaczy, że taki sprzeczny z prawem stan ma trwać". Stanowczy wpis Pawłowicz

"To nie znaczy, że taki sprzeczny z prawem stan ma trwać". Stanowczy wpis Pawłowicz

Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano 112
"To, że dawniej tak traktowano pracę żon prezydentów, nie znaczy, że taki sprzeczny z prawem stan ma trwać" – uważa sędzia TK, była posłanka PiS Krystyna Pawłowicz.

W ubiegły poniedziałek Senat odrzucił ustawę dotyczącą podwyżek dla polityków. Oznacza to, że pensji nadal nie uzyska Pierwsza Dama. Według projektu ustawy, żona prezydenta miała otrzymywać pensję w wysokości 17987 zł brutto. Pod wpływem krytycznych komentarzy politycy wycofali się jednak z tego pomysłu. Zdaje się, że z takiego finału zadowoleni powinni być obywatele. Jak wynika bowiem z sondażu Pracownia SW Research na zlecenie "Rzeczpospolitej", aż 61,9 proc. obywateli uważa, że Pierwsza Dama nie powinna otrzymywać wynagrodzenia.

Czytaj także:
"To jest skandal". Kwaśniewski w obronie pierwszych dam

Innego zdania jest sędzia Trybunału Konstytucyjnego, była posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która stanowczo odniosła się do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych.

"Co do Pierwszej Damy to przecież tu nie chodzi o podwyżkę, ale w ogóle o zapłacenie za realnie wykonywaną pracę, jak urzędnikowi" – podkreśliła. Pawłowicz stwierdziła, że "ludzie o słabszej sytuacji finansowej zwykle nie chcą, by innym w ogóle za coś płacić". "Ale żona Prezydenta przecież pracuje i jak wszystkim należy się zapłata" – wskazała.

Sędzia TK zwróciła także uwagę, że za okres urzędowania mężów i pracy w ich Kancelariach nie płacą ZUS, bo nie ma czego, nie ma "pracy" i po kadencjach są jeszcze poszkodowane (...) „niewypracowaną” emeryturą. "To, że dawniej tak traktowano pracę żon prezydentów, nie znaczy, że taki sprzeczny z prawem stan ma trwać" – podkreśliła Pawłowicz.

Czytaj także:
"Powiem wprost...". Premier o drugiej fali epidemii
Czytaj także:
Andrzej Duda przestrzega PiS: To najbardziej ludzi denerwuje

/ Źródło: Twitter

Czytaj także

 112
  • Suweren IP
    Co ta Stara Brzydka Z Demencją Baba może jeszcze tym chorym umysłem wymyśleć ?
    Żenada.
    Dodaj odpowiedź 2 7
      Odpowiedzi: 0
    • Polka IP
      Jeśli Prezydentowa nie może pracować w trakcie kiedy jej mąż jest prezydentem to sprawiedliwość nakazuje wypłacać jej pensję. Koniec. kropka.
      Dodaj odpowiedź 6 3
        Odpowiedzi: 1
      • antek IP
        Czyli to oznacza że wysokość pensji zależy od widzimisię podającego jej wysokość. Zresztą tak samo było z podwyżkami dla posłów i ministrów.A nie można tego zrobić tak:Najniższym stanowiskiem państwowym w Polsce jest Sołtys.I tak burmistrz dostaje np.5 pensji sołtysa,wojewoda 10 pensji,poseł 15,a minister 20.Prezydent 25,a jego żona tyle co burmistrz.Gdyby tak było skończy się walka o podwyżki.Podwyżka będzie wtedy gdy taką podwyżkę dostanie sołtys.Jakie to proste.
        Dodaj odpowiedź 8 3
          Odpowiedzi: 0
        • Zatem dedykacja dla PIERWSZEJ DAMY i KRYSI IP
          ... oczywiście
          youtube

          link://youtu.be/rr_P-pUTgu4
          Dodaj odpowiedź 0 1
            Odpowiedzi: 0
          • Żonie płacić wyłącznie za celną krytykę... IP
            Pierwsza Dama powinna być przede wszystkim bacznym obserwatorem, celnym i konstruktywnym krytykiem poczynań DŁUGO PiS-a. Jeśli ten ma się bezkrytycznie, powiadam słuchać wyłącznie poleceń JODY MEFISTOFELESA, to dobrze opłacana Pierwsza DAMA, powinna zamknąć na klucz alkowę i wprowadzić tzw. ciche dni. Mąż bowiem powinien mieć posłuchanie i szacunek przede wszystkim do własnej kobiety, a nie do figlarnych indywiduów.
            Tak naprawdę, to po co płacić obu małżonkom, jak powszechnie wiadomo, że tylko KOBIETA rządzi w tak wymyślonym tandemie i mogłaby szybko i naturalnie uzdrowić wiadome słabostki mężusia.

            wężykiem , wężykiem
            Dodaj odpowiedź 5 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także