Jak relacjonuje serwis nadwisla24.pl, w jednym z niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej w mieście, środkiem komunikacji stał się kij.
Pacjenci przychodzący do placówki po skierowanie, mieli stukać kijem w parapet. Do placówki nie byli bowiem wpuszczani, ale stali pod oknem.
„Po uderzeniu kijem w parapet, okienko się otwiera i pani rzuca skierowanie” – relacjonowała portalowi NadWisłą24 internautka, która przesłała zdjęcie kija.
Dzisiaj serwis dowiedział się od rzecznika prasowego Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie Rafała Śliża, że ośrodek zostanie skontrolowany. Powodem przeprowadzenia kontroli są publikacje dotyczące sposobu komunikacji personelu przychodni z pacjentami.
Czytaj też:
Ambasadorowie Polski i Litwy opuszczają Białoruś. Gest solidarności ze strony Niemiec
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
