Jak informowaliśmy wczoraj, list do Zbigniewa Ziobry napisał Andrzej Tylman. Ojciec zamordowanej kobiety odnosi się w nim do decyzji prokuratury o utajnieniu śledztwa dotyczącego śmierci jego córki. Swoją decyzję prokuratura tłumaczy dbałością o spokój publiczny i ważny interes prywatny. Sprzeciwiają się jej jednak członkowie rodziny kobiety, którzy proszą o interwencję w tej sprawie Zbigniewa Ziobrę.
"Rozumiem, że pewne wątki z tej sprawy powinny być za drzwiami zamkniętymi do czego wystarczy utajnienie może kilku przesłuchań. Wszystko to co działo się w tej sprawie, ilość wersji, wydarzeń, tego co się mogło z Ewą stać, tworzenie fałszywych dowodów powoduje, że sprawa musi być prowadzona z otwartą kurtyną" – czytamy w liście. Jak podkreśla dalej Tylman, nie chciałby aby pozostało wrażenie, że prokurator czy Sąd mają w tej sprawie coś do ukrycia. "Jako ojcu zamordowanej zależy mi, aby cała prawda ujrzała światło dzienne i wiem także, bo mówił Pan to publicznie, że chce Pan rozpoznawania spraw w sądzie przy pełnej jawności".
Kończąc swój list ojciec zamordowanej kobiety przyznaje, że liczy na zrozumienie i pomoc ministra w taki sposób, aby prokurator zmienił swój wniosek o utajnienie procesu. "A dodam tylko, że decyzje co do tego wniosku Sąd chce już podjąć 8 grudnia tego roku" – kończy.
Dziennikarz RMF FM ustalił, że Prokurator Generalny postanowił zapoznać się z decyzją poznańskiej prokuratury i ocenić jej zasadność. "Chciał udostępnienia akt z postępowania, zapoznał się z nimi i zdecydował, że jeden z departamentów w Prokuraturze Krajowej przyjrzy się tej sprawie" – podaje rmf24.pl. "To sprawa pilna" – usłyszeli dziennikarze.
Czytaj też:
Ojciec Ewy Tylman pisze do ministra Ziobry
