Turystyka aborcyjna w UE. "Polskie prawo przestanie być istotne"

Turystyka aborcyjna w UE. "Polskie prawo przestanie być istotne"

Dodano: 
Flaga UE
Flaga UE Źródło: Unsplash / Tetiana SHYSHKINA
– Polskie prawo przestanie być istotne, bo kobieta z Polski nosząca pod sercem zdrowe, dobrze rozwijające się dziecko, bez żadnego powodu będzie mogła wyjechać np. do Holandii by zabić dziecko nawet do 22 tygodnia ciąży! Na koszt każdego z nas! – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Fundacji Jeden z Nas, który apeluje o głos sprzeciwu za pomocą platformy NoAbortionTourism.eu.

Trwa kampania przeciwko propozycji finansowania „turystyki aborcyjnej” z podatków obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej. To odpowiedź na postulat inicjatywy „Mój głos! Mój wybór!” („My Voice, My Choice”), którą w przyszłym tygodniu prawdopodobnie będzie zajmować się Komisja Europejska.

Za pomocą platformy NoAbortionTourism.eu, gdzie wystarczy podać swoje imię, nazwisko i adres mailowy (podawanie numeru dowodu osobistego jest nieobowiązkowe; ⁠nie trzeba też wyrażać zgody na przekazanie swojego adresu mailowego do bazy kampanii), można wyrazić sprzeciw wobec postulatu finansowania „turystyki aborcyjnej”, który trafi do kluczowych komisarzy Komisji Europejskiej: przewodniczącej Ursuli von der Leyen, komisarza ds. budżetu Piotra Serafina, komisarza ds. zdrowia Olivéra Várhelyi, komisarz ds. równości Hadji Lahbib oraz komisarz ds. praw społecznych Roxany Mînzatu.

– Nasze polskie prawo przestanie być istotne, bo kobieta z Polski nosząca pod sercem zdrowe, dobrze rozwijające się dziecko, bez żadnego powodu będzie mogła wyjechać np. do Holandii by zabić dziecko nawet do 22 tygodnia ciąży! Na koszt każdego z nas! – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Fundacji Jeden z Nas. Apeluje, by dosłownie „zalać” Komisję Europejską sprzeciwem wobec inicjatywy promującej finansowanie "turystyki aborcyjnej".

– Wyobraźcie sobie ten strumień tysięcy wiadomości z wszystkich krajów UE, który w najbliższych dniach zasypie biura Komisji Europejskiej! Pokażmy, że ONE OF US – JEDEN Z NAS jest silniejszy! Pokażmy, że cywilizacja śmierci zawsze przegra z Cywilizacją Życia – bo tylko ŻYCIE MA PRZYSZŁOŚĆ! – podkreśla Jakub Bałtroszewicz i przypomina, że sprzeciw można zgłosić na platformie jedynie do 24 lutego, a więc jeszcze przez 7 dni.

Polityka aborcyjna UE wykracza poza traktaty

W mailu, który trafi na skrzynki komisarzy Unii Europejskiej za pośrednictwem platformy NoAbortionTourism.eu zwrócono m.in. uwagę, że zgodnie z obowiązującymi traktatami UE polityka dotycząca aborcji w sposób jednoznaczny wykracza poza kompetencje legislacyjne Unii Europejskiej. „Z perspektywy konstytucyjnej i demokratycznej regulacja aborcji jest ściśle związana z krajową tożsamością konstytucyjną, tradycjami etycznymi oraz zasadą demokratycznego samostanowienia. Z tego względu państwa członkowskie zachowują pełne prawo do określania statusu prawnego aborcji, warunków jej dopuszczalności oraz zakresu finansowania publicznego” – napisano odwołując się do zasady pomocniczości zapisanej w art. 5 Traktatu o Unii Europejskiej, która ma szczególne znaczenie w obszarach wrażliwych moralnie, gdzie nie istnieje europejski konsensus.

17 grudnia 2025 r. Parlament Europejski przyjął rezolucję zachęcającą Komisję Europejską do rozważenia utworzenia mechanizmu finansowego z budżetu UE, który miałby wspierać tzw. turystykę aborcyjną w całej Unii. Organizatorzy kampanii NoAbortionTourism.eu przypominają, że żadna europejska inicjatywa obywatelska nie tworzy nowych kompetencji UE ani nie zobowiązuje Komisji do przedstawienia projektu legislacyjnego. Komisja ma obowiązek udzielić odpowiedzi, ale nie rozszerzać swoich uprawnień.

W 2013 r. blisko dwa miliony obywateli poparły europejską inicjatywę ONE OF US, co – zdaniem Europejskiej Federacji dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US – dowodzi, że w Europie nie ma jednomyślności w kwestii zaangażowania UE w politykę aborcyjną. – Demokracja nie kończy się na jednej petycji – podkreślają inicjatorzy NoAbortionTourism.eu.

Czytaj też:
Co na to feministki? Wlk. Brytania: Selektywne aborcje dziewczynek

Źródło: KAI
Czytaj także