Od lat sesja Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet służy radykałom do forsowania ideologii gender i narzucania całemu światu dostępu do aborcji. To podczas posiedzeń tej konferencji przez lata niszczono prawdziwe prawa człowieka i zastępowano je groźną, globalną ideologią.
Wszystko wskazuje na to, że rok 2026 może być przełomem – dowodem na to, że – dzięki konsekwentnej i nieustępliwej walce obrońców życia, rodziny i wolności na forum międzynarodowym – genderyści i propagatorzy cywilizacji śmierci będą nareszcie w odwrocie!
To także nasza zasługa! W ubiegłym roku Instytut Ordo Iuris był jedyną organizacją z Europy, której przedstawiciele współtworzyli międzynarodową koalicję organizacji prorodzinnych. Wysiłkiem tej koalicji odparto naciski radykałów na promocję aborcji czy chirurgicznej „zmiany płci” jako „praw człowieka”.
Nasze przedstawicielki były na miejscu w Nowym Jorku – uczestniczyły w najważniejszych sesjach szczytu oraz w licznych naradach organizowanych poza siedzibą ONZ. Nieraz stawały naprzeciw całej sali ideologów, by przypomnieć czym są prawdziwe prawa kobiet i dlaczego zabijanie dzieci oraz ich deprawacja nie może znaleźć się pod ochroną prawa międzynarodowego. Skupiała się na nich ogromna nienawiść i krytyka, ale czasem ten jeden głos wystarczył, by upadły zamierzenia pewnych siebie strategów radykalnej lewicy.
Przedstawicielki Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris szykują się właśnie do długiej podróży do USA. Ale prace trwają już od dawna.
Już w październiku trwała wymiana pism przygotowawczych. Przesłaliśmy wtedy do ONZ nasze stanowisko, w którym z całą stanowczością sprzeciwialiśmy się uznawaniu aborcji za „prawo człowieka” czy forsowaniu ideologii gender. Wezwaliśmy też ONZ do potwierdzenia w końcowym dokumencie posiedzenia prawa do życia od poczęcia, potępienia aborcji eugenicznej i selektywnej.
Wszystko, co napisaliśmy ma swoją wagę. Jako organizacja ze specjalnym statusem konsultacyjnym ONZ mamy prawo włączać nasze opinie do oficjalnej dokumentacji posiedzenia Komisji.
Przygotowania do nowojorskiego posiedzenia obejmowały także zawiązanie w lutym koalicji pro-life, której przedstawiciele spotkają się wkrótce w Nowym Jorku, by na miejscu wspólnie bronić życia, rodziny i suwerenności naszych narodów. Tak jak w ubiegłym roku – będziemy prawdopodobnie jedyną organizacją europejską, wchodzącą w skład koalicji.
W ramach przygotowań, przeanalizowaliśmy szczegółowo wstępne założenia dokumentu końcowego, który ma zostać przyjęty w trakcie sesji. Z satysfakcją dostrzegliśmy, że na naszych oczach następuje rewolucyjna zmiana! Jak się okazuje, tegoroczna sesja CSW zapowiada się zupełnie inaczej niż poprzednie. Po raz pierwszy od lat obserwujemy wyraźną zmianę tonu negocjacyjnego. Eksperci ONZ są nadzwyczaj ostrożni w używaniu ideologicznego języka. Wiedzą, że większość państw jest w tym roku gotowa do sprzeciwu wobec agendy aborcjonistów i genderystów.
Sesja Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet to także wiele narad towarzyszących, organizowanych przez państwa członkowskie oraz różne agendy ONZ. Zazwyczaj to właśnie podczas tych wydarzeń padały najbardziej radykalne postulaty, takie jak wprowadzenie tzw. prawa do aborcji do katalogu praw człowieka. W tym roku znacząco zmalała liczba wydarzeń, w których otwarcie zapowiedziano dyskusję na temat „praw seksualnych i reprodukcyjnych”. Jest ich ponad o ponad 40 mniej niż rok temu!
Obrońcy życia i rodziny odzyskują inicjatywę na forum ONZ.
Musimy wykorzystać tę historyczną szansę. Dzięki obecności naszych ekspertów w Nowym Jorku oraz ich ścisłej współpracy z koalicją obrońców życia i rodziny – udzielimy mocnego, eksperckiego wsparcia delegatom państw Afryki, Ameryki Południowej i Azji.
W zeszłym roku odnosiliśmy sukcesy w znacząco gorszych warunkach. Teraz widzimy, że wsparcie prawników może przynieść jeszcze większe owoce.
Wspólnie możemy wpływać na losy świata
Choć dokumenty przyjmowane podczas sesji ONZ nie są wiążącymi traktatami prawa międzynarodowego, to mają olbrzymie znaczenie, bo ich treść jest potem przywoływana przez instytucje unijne, krajowych i globalnych decydentów, a nawet w uzasadnieniach wyroków sądów i międzynarodowych trybunałów.
Tym sposobem radykałowie narzucają nam aborcję, dyktat genderowej ideologii, obowiązkową seksuedukację i indoktrynację dzieci czy ideologiczną cenzurę. Dlatego każde słowo w dokumentach ONZ ma znaczenie. Nie chodzi o symbolikę. Chodzi o konkretne zapisy, które później będą funkcjonować w obiegu międzynarodowym.
Tegoroczna sesja CSW może być przełomem – momentem, w którym realnie zatrzymamy dalszą ideologizację i radykalizację języka prawa międzynarodowego. Dlatego nasze profesjonalne zaangażowanie w prace ONZ przez najbliższe dwa tygodnie jest tak bardzo potrzebne.
Mam nadzieję, że jeszcze w marcu będziemy mogli przekazać dobre wieści o obronie życia i rodziny w samym sercu ONZ.
Takie zwycięstwo będzie miało wpływ na życie miliardów ludzi – w tym naszych rodzin i całej naszej Ojczyzny.
Adw. Jerzy Kwaśniewski – prezes Ordo Iuris
