Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa kanclerz Niemiec Friedrich Merz nawiązał do słynnego przemówienia Radosława Sikorskiego sprzed 15 lat, jakie polski polityk wygłosił w Berlinie. Ówczesny minister spraw zagranicznych wzywał Niemcy do wzięcia odpowiedzialności za przyszłość Europy w obliczu kryzysu finansowego.
– Już 15 lat temu Radek Sikorski powiedział nam, Niemcom: "Mniej obawiam się niemieckiej siły niż niemieckiej bezczynności". Te dwa elementy są częścią naszej odpowiedzialności, wynikającej z naszej historii i położenia geograficznego. Tę odpowiedzialność przyjmujemy – powiedział Merz.
Błaszczak krytykuje Sikorskiego
Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak jest zaniepokojony wystąpieniem kanclerza Niemiec w Monachium. Jego zdaniem, Polska powinna zacieśniać sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Co do Niemiec, to polityk PiS uważa, że tezy o potrzebie przywództwa Berlina w Europie są "niepokojące. Polska powinna obawiać się niemieckiej dominacji, ponieważ w przeszłości nigdy nie kończyło się to dla niej dobrze.
Błaszczak skrytykował również szefa polskiego MSZ.
– Stawiam taką tezę, że Sikorski przejdzie do historii jako fatalny minister spraw zagranicznych, który doprowadzi do upadku niepodległości przez nasz kraj – powiedział.
PiS przeciwko SAFE
Poseł był również zapytany o unijny program SAFE. W ostatnich dniach był on przedmiotem gorących dyskusji między politykami opozycji a koalicji rządzącej. Błaszczak stwierdził, że prezydent Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę o SAFE, ponieważ po sięgnięciu po unijne pieniądze "decyzje na temat naszej przyszłości będą podejmowane nie w Warszawie, ale w Berlinie".
– A wie pan, dlaczego Donald Tusk tak prze do tego? Dlatego, że uważa, że będzie gwarantem tego, iż w sytuacji, w której straciłby w wyniku wyborów władzę, no to tą władzę odzyska. Tak jak Unia Europejska obaliła już kilka gabinetów, kilka rządów we Włoszech, tak będzie obalała właśnie w tej wrażliwej kwestii, bo obronność jest wrażliwą kwestią – podkreślił były szef MON.
Czytaj też:
"Szczyt bezczelności!". Tusk grzmi po zapowiedzi PiSCzytaj też:
Błaszczak: Kiedy przejmiemy władzę, unieważnimy tę umowę
