Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS, poinformował w poniedziałek na wspólnej z Jarosławem Kaczyńskim konferencji prasowej, że w najbliższą sobotę w Stalowej Woli odbędzie się piąta z kolei konwencja dotycząca programu Prawa i Sprawiedliwości.
– Tym razem poświęcona obronności. Będziemy przedstawiać nasze postulaty programowe po tym, kiedy zostały one sformułowane na kongresie w Katowicach – zapowiedział.
PiS zapowiada konwencję. Tusk grzmi: Szczyt bezczelności!
Premier Donald Tusk, komentując zapowiedź konwencji PiS, ocenił we wpisze na platformie X, że to „szczyt bezczelności!”. „Organizować w Stalowej Woli partyjną konwencję i równocześnie blokować wielkie pieniądze dla Huty z programu SAFE – potrafi tylko PiS” – napisał szef rządu.
Wątpliwości wokół programu SAFE
W ramach unijnego programu SAFE polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro. Są to jednak pieniądze z pożyczek. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Takie deklaracje nie zostały jednak nigdzie zapisane.
Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Polska opozycja ocenia, że na SAFE skorzystają głównie Niemcy.
Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.
Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Przeciwko zagłosowały PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej.
Prezydent podpisze ustawę o SAFE? Nawrocki zabrał głos
W niedzielnym wywiadzie dla Polsat News prezydent Karol Nawrocki był pytany, czy podpisze ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Prezydent odpowiedział, że „jeszcze mamy czas, jeszcze będą prace w Senacie nad tą ustawą”.
Zaznaczył, że po posiedzeniu RBN, które odbyło się w środę, a na którym dyskutowane o SAFE, część obaw pozostała.
– Jest jednak kredyt do 2070 roku, z jednej strony wielka szansa, oczywiście nie można wpadać w emocje zupełnie negatywne wokół programu SAFE, ale z drugiej strony nie można też wpadać w taki publicystyczny huraoptymizm- powiedział.
Podkreślił, że zarówno on sam, jak i ośrodek prezydencki „przyglądamy się sprawie naprawdę ze świadomością, że dotyczy to bardzo newralgicznej kwestii polskiego bezpieczeństwa, skredytowania się Polski do roku 2070, strasznych naszych doświadczeń z warunkowością programów takich jak KPO, czyli z zagrożeniem, że środki finansowe płynące z Unii Europejskiej być może będą kolejnym mechanizmem, czy kolejnym narzędziem do tego, aby zmieniać nasze życie”.
Karol Nawrocki dodał, że jest „szereg pytań i twardych sugestii w odniesieniu do ustawy o SAFE ze strony ośrodka prezydenckiego, które powinny zostać uwzględnione na etapie prac senackich”.
Podkreślił, że jeśli jego wątpliwości w sprawie programu SAFE zostaną rozwiane to oczywiście podpisze ustawę, ale jeżeli nie zostaną rozwiane, to nie podpisze ustawy.
Czytaj też:
"Prezydent powinien to zawetować". Starcie Kaczyńskiego z dziennikarką TVN24Czytaj też:
Nawrocki zawetuje ustawę o SAFE? Rząd ma już plan B
