Oreszniki na Białorusi? Łukaszenka potwierdza i ostrzega Polskę

Oreszniki na Białorusi? Łukaszenka potwierdza i ostrzega Polskę

Dodano: 
Spotkanie Władimira Putina z Aleksandrem Łukaszenką
Spotkanie Władimira Putina z Aleksandrem Łukaszenką Źródło: Wikimedia Commons
Rosyjskie systemy rakietowe średniego zasięgu Oresznik znajdują się już na terytorium Białorusi.

Informację o ich zakupie potwierdził przywódca kraju Alaksandr Łukaszenka, który przekazał, że Mińsk nabył je od Rosji.

"Zapłaciliśmy za ten system"

– Poprosiłem Władimira Putina, a on to zrobił. Zapłaciliśmy za ten system – powiedział Łukaszenka podczas rozmowy z dziennikarzami. Białoruski przywódca odniósł się także do napięć w regionie i ostrzegł państwa sąsiadujące z Białorusią oraz NATO. – Jeśli nie chcecie, żeby uderzył Oresznik, nie pchajcie się do nas – powiedział, wymieniając wśród krajów m.in. Polskę, Litwę i Łotwę.

Oresznik to balistyczny pocisk średniego zasięgu opracowany w Rosji jako rozwinięcie systemu RS-26 Rubież. Według dostępnych szacunków jego zasięg może wynosić od około 4 do nawet 5 tys. kilometrów. System może przenosić zarówno głowice konwencjonalne, jak i jądrowe.

Wywiad widział o ruchach znacznie wcześniej

Informacje o rozmieszczeniu tej broni na Białorusi pojawiały się już wcześniej. Pod koniec lutego eksperci analizujący zdjęcia satelitarne wskazywali na rozbudowę infrastruktury wojskowej w rejonie Krzyczewa na wschodzie kraju. W okolicach dawnej bazy lotniczej pojawiły się liczne systemy obrony przeciwlotniczej, m.in. S-300, Pancyr-S1 oraz Tor-M2.

Zdaniem analityków taki zestaw środków obrony powietrznej jest typowy dla ochrony obiektów o strategicznym znaczeniu, w tym wyrzutni rakiet balistycznych. Wcześniejsze ustalenia sugerowały, że baza w Krzyczewie może pomieścić do trzech wyrzutni systemu Oresznik. Sam Łukaszenka informował wcześniej, że maksymalna liczba tych systemów na Białorusi nie przekroczy dziesięciu. Zastrzegał jednocześnie, że nie będą one stale rozmieszczone w jednym miejscu.

Moskwa przedstawia Oresznika jako nowoczesną broń zdolną do przełamywania zaawansowanych systemów obrony powietrznej. Część zachodnich ekspertów podchodzi jednak sceptycznie do tych deklaracji, wskazując, że znaczenie militarne systemu może być mniejsze niż sugerują rosyjskie władze.

Czytaj też:
Absurd w Mińsku. Łukaszenka ściga państwo, które sam wymyślił
Czytaj też:
18 osób. Łukaszenka wypuścił kolejnych więźniów politycznych

Źródło: Reuters / DoRzeczy.pl
Czytaj także