Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. Alternatywą dla unijnego kredytu jest prezydencki projekt "SAFE 0 procent".
W piątek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rządu. – Przyjmiemy uchwałę, na podstawie której zrealizujemy program "Polska Zbrojna" – zapowiedział Donald Tusk. – Będzie trudniej, będzie czasami wolniej, będzie trzeba dużo więcej wysiłku włożyć, żeby przekonać wszystkich zaangażowanych w ten proces, bo nie będzie stosownych przepisów, będziemy musieli polegać na własnej sile, własnej energii, własnej determinacji, ale zrobimy to i ta uchwała pozwoli nam uruchomić program "Polska Zbrojna" – wskazał premier. – Weto prezydenta nas nie zatrzyma – zapewnił.
Z medialnych doniesień wynika, że koalicja Tuska chce wziąć unijną pożyczkę bez ustawy. Do pozyskania pieniędzy najprawdopodobniej wykorzysta Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Jednak tą drogą nie sfinansuje wydatków na wzmocnienie policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa, ani budowy infrastruktury mogącej służyć celom obronnym. Wirtualna Polska twierdzi, że rządowa koncepcja zakłada sfinansowanie tych wydatków z budżetu państwa (w tym części MON).
Trybunał Stanu dla Tuska?
"Niemiecki kredyt SAFE powinien przejść do historii. Jeśli Donald Tusk nielegalnie weźmie pożyczki, będzie to podstawą do postawienia go pod Trybunał Stanu po zmianie władzy" – oznajmił szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
"Dalsze blokowanie propozycji prezydenta Karola Nawrockiego oznacza, że każdy ruski dron, który wleci na terytorium Polski będzie odpowiedzialnością tego rządu" – ocenił były minister obrony.
Wcześniej polityk PiS alarmował, że rząd Tuska na siłę chce realizować SAFE. "Jeszcze niedawno premier mówił, że celem unijnej pożyczki jest rozbudowa potencjału Wojska Polskiego i potencjału odstraszania. Teraz realizując wytyczne Brukseli chce zabrać pieniądze budżetowe przeznaczone na obronność i sfinansować w ten sposób wydatki na infrastrukturę i służby MSWiA. Przy okazji chce złamać ustawową zasadę wprowadzoną przez rząd Prawa i Sprawiedliwości przeznaczania 3 procent PKB na cele obronne. Czyli zamiast więcej pieniędzy na Siły Zbrojne będzie ich mniej. Wszystko to kosztem wojska i łamiąc prawo" – wskazał.
Czytaj też:
Sikorski uderza w Nawrockiego. "Nienawiść do Tuska ważniejsza od wojska"Czytaj też:
"Ścieżka polexitowa". Domański o ruchu prezydenta
