Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartek, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Kulisy decyzji głowy państwa w tej sprawie odsłania w piątek Interia.
Decyzja prezydenta ws. SAFE. To była kropla, która przelała czarę
Jak wynika z ustaleń portalu, choć Nawrocki zdecydował o zawetowaniu unijnej pożyczki już wcześniej, to kroplą, która ostatecznie przelała czarę goryczy i utwierdziła go w tej decyzji było jego wtorkowe spotkanie z Donaldem Tuskiem i przedstawicielami rządu. Tematem rozmowy była tam prezydencka inicjatywa "Polski SAFE 0 proc.", którą – jak czytamy – szef rządu miał być zupełnie niezainteresowany.
– Chciał jedynie deklaracji, że prezydent podpisze unijną pożyczkę. Atakował też Glapińskiego, był kpiący, nerwowy i nieprzyjemny – relacjonuje rozmówca Interii z Pałacu Prezydenckiego. Jak dodaje, po tej rozmowie było już jasne, że rząd się nie cofnie i nie ma mowy o jakimkolwiek porozumieniu czy też procedowaniu prezydenckiego projektu. – Tusk po raz kolejny próbował pokazać, że może rządzić bez prezydenta. To się nie może dobrze skończyć – podkreśla informator serwisu.
Na to prezydent nie mógł się zgodzić
Według współpracowników głowy państwa, sprawa unijnej pożyczki stała się przedmiotem politycznej rozgrywki wymierzonej przeciwko Nawrockiemu. Na to, jak podkreślają, głowa państwa zgodzić się nie mogła.
– Było ileś rozmów, negocjacji, mniej i bardziej jawnych między prezydentem a rządem. Jeśli ktoś się na coś umawia, zgadza, a potem na koniec nie dotrzymuje słowa, to wiadomo, że chodzi o politykę i zrobienie prezydentowi na złość, a nie o dobro państwa. A tak to wyglądało. Prezydent od początku stawiał sprawę jasno i komunikował, co mu się nie podoba w programie SAFE. Powtórzył to wszystko w orędziu – podsumował, cytowany przez portal, przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego.
Przypomnijmy, że informując o zawetowaniu ustawy wdrażającej SAFE, prezydencki Nawrocki podkreślił w czwartkowym orędziu, że "rządzący wybrali wariant konfrontacji, a nie rozmowy". – Wykorzystali ten fakt do eskalacji polaryzacji i budowania podziałów miedzy Polakami. To wyjątkowo szkodliwe i niemądre – dodał. Jak zaznaczył prezydent, to "wbrew interesowi Polski".
Czytaj też:
Wzywają do obrony prezydenta. "Przemysł pogardy II"Czytaj też:
"Chcieli zdradzić Polskę". Polityk PiS broni NawrockiegoCzytaj też:
Szefernaker: W taki sposób atakowali prezydenta Lecha Kaczyńskiego
