– Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwoli na zaciągnięcie pożyczki SAFE – zaznaczyła w czwartek głowa państwa.
Jak stwierdził Nawrocki, "to sprawa przyszłości państwa polskiego". – Od początku projekt SAFE budził wiele pytań i wątpliwości – dodał.
Jego zdaniem, "rządzący wybrali wariant konfrontacji, a nie rozmowy". – Wykorzystali ten fakt do eskalacji polaryzacji i budowania podziałów miedzy Polakami. To wyjątkowo szkodliwe i niemądre – dodał.
Morawiecki komentuje decyzję Nawrockiego ws. SAFE: Można po polsku
Decyzja prezydenta wywołała falę krytyki ze strony polityków Koalicji Obywatelskiej. Do ich opinii odniósł się w piątek w mediach społecznościowych były premier Mateusz Morawiecki.
"Słyszycie ten jazgot? W jego akompaniamencie Pan Prezydent stanął w obronie polskiej racji stanu. Natychmiast ruszył atak: krzyki, histeria i manipulacje" – zauważył poseł PiS na portalu X.
Jak zaznaczył były szef rządu, "Polska potrzebuje rozwoju opartego na własnej sile – polski SAFE 0 proc. to finansowanie obronności bez obciążania przyszłych pokoleń i bez nadzorcy nad głową".
"Prezydent pokazał jedno: można inaczej. Można po polsku" – napisał Morawiecki.
Tusk: Historia oceni decyzję prezydenta w sposób dramatycznie zły
Decyzję prezydenta Karola Nawrockiego skomentował podczas piątkowego nadzwyczajnego posiedzenia rządu premier Donald Tusk.
– Od wczoraj Polacy są smutni, źli, Polska jest w szoku. Byliśmy przygotowani na tę ewentualność, coraz więcej sygnałów wskazywało na to, że z niezrozumiałych do tej pory względów prezydent zdecyduje się na zawetowanie programu, który chcieliśmy wspólnie z prezydentem otworzyć – powiedział prezes Rady Ministrów.
Rząd nie rezygnuje jednak z programu SAFE. – Chcę powiedzieć tym wszystkim, którzy czekają na te pieniądze. Weto prezydenta nas nie zatrzyma i nie zatrzymało. Przyjmiemy uchwałę, dzięki której te pieniądze tak czy inaczej do was trafią – zaznaczył Tusk.
Czytaj też:
"Chcieli zdradzić Polskę". Polityk PiS broni NawrockiegoCzytaj też:
"Jestem wstrząśnięty". Były minister krytykuje prezydenta
