Terlecki: Nie mieliśmy wcześniej do czynienia z tego rodzaju wybrykami

Terlecki: Nie mieliśmy wcześniej do czynienia z tego rodzaju wybrykami

Dodano: 44
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (P) i wicemarszałek Sejmu Ryszrad Terlecki
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (P) i wicemarszałek Sejmu Ryszrad Terlecki / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
– To wszystko są pomysły na to, jak w sytuacji napięcia społecznego wykorzystać to napięcie do politycznych rozgrywek opozycji – mówił w radiowej Jedynce wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki z Prawa i Sprawiedliwości.

– Są różne pomysły. PSL po prostu nie wie, co zrobić w tej sytuacji, i wymyśla zastępcze koncepcje, które mają stworzyć wrażenie, że PSL ma w tej sprawie jakieś zdanie, program i jest na tyle odważne, że je wypowiada. Wezwania do obchodzenia prawa i nieuznawania, niepublikowania wyroku TK, do uznawania, że konstytucja nie obowiązuje, że Trybunał nie może być wykładnikiem treści zawartych w konstytucji – to wszystko są pomysły na to, jak w sytuacji napięcia społecznego wykorzystać to napięcie do politycznych rozgrywek opozycji – podkreślał Terlecki.

Jak zaznaczył są dwa elementy, które niepokoją, jeśli chodzi o protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej.

– Z jednej strony jest prawem powszechnie uznawanym w demokracji protest jako sposób wyrażania swoich poglądów. To jest oczywiste. Z drugiej są dwa elementy, które bardzo niepokoją. Jeden to jest, że te protesty odbywają się w czasie pandemii i że politycy opozycji nawołują czy wspierają te protesty, tym samym je uwiarygodniają. Uczestniczy, często młodzież, niestety młodzież bardzo młoda, ulegają tym namowom i działają w przekonaniu, że występują w słusznej sprawie, narażając życie swoich i swoich bliskich w sytuacji pandemii. Jest drugi element niepokojący – niezwykła agresja tych demonstracji. Nie mieliśmy do czynienia z tego rodzaju wybrykami, napadami na kościoły, niszczeniem kościołów” – mówił w radiowej Jedynce wicemarszałek Sejmu.

Jak zaznaczył, wcześniej mówił o spotkaniu Rady Koalicji w sprawie obecnej sytuacji, ale dziś nie jest ono potrzebne.

– Mamy intensywną, dwudniową pracę Sejmu, więc nie wiem, czy znajdzie się czas na spotkanie koalicyjne. Nasze stanowisko jest tutaj dość jasne i nasi koalicjanci je znają. Takie spotkanie nie tyle będzie służyło uzgadniania w sprawie, która jest przedmiotem teraz kontrowersji czy protestów, ale również o funkcjonowaniu na różnych innych polach, funkcjonowaniu koalicji – ocenił.

Czytaj też:
"Z jedną mową nienawiści pani walczy, a drugą wspiera". Mazurek wypomina Scheuring-Wielgus hipokryzję
Czytaj też:
Rzecznik KEP: To nie Kościół wywołał wojnę, nigdy nie chcieliśmy żadnych sankcji. To decyzja polityczna

 44
Czytaj także