Trzaskowski: Sytuacja w szpitalach jest bardzo trudna. Mamy problemy z ratowaniem życia

Trzaskowski: Sytuacja w szpitalach jest bardzo trudna. Mamy problemy z ratowaniem życia

Dodano: 68
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Sytuacja w warszawskich szpitalach jest bardzo trudna dlatego, że 20 procent, a nawet więcej personelu jest zakażonych COVID, albo przebywa na kwarantannie lub z innych powodów nie jest w pracy – poinformował w czwartek prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Dodał, że to oznacza, że są duże problemy z bezpieczeństwem i z ratowaniem życia pacjentów.

Rafał Trzaskowski podczas czwartkowej konferencji przekazał, że miasto dostało kolejne decyzje rządu w sprawie walki z epidemią koronawirusa. – Za pośrednictwem wojewody mazowieckiego otrzymaliśmy decyzje premiera, że w szpitalach, które podlegają Warszawie mamy przeznaczyć 35 procent łóżek dla pacjentów zarażonych COVID-19 – podał prezydent stolicy.

W jego opinii, to znowu tylko i wyłącznie dyrektywa bez żadnych rozmów, bez żadnych konsultacji, a przede wszystkim bez uzasadnienia tej decyzji z samorządami. – Dlaczego rząd nie przedstawia strategii dotyczącej tego, jak mają funkcjonować szpitale? Ja mam takie przekonanie, że rząd przespał ostatnie pięć miesięcy i teraz podejmuje decyzje w sposób całkowicie chaotyczny i co najważniejsze bez konsultacji z samorządem – stwierdził Trzaskowski.

Zaznaczył, że sytuacja w warszawskich szpitalach jest bardzo trudna choćby dlatego, że 20 procent, a nawet więcej, personelu jest zakażonych COVID, albo przebywa na kwarantannie, albo z innych powodów nie jest w pracy. – To oczywiście oznacza, że mamy duże problemy z tym, co najważniejsze, z ratowaniem życia. I dzisiaj zaskakuje się nas taką decyzją, że 35 procent wszystkich łóżek ma być przeznaczonych dla pacjentów z COVID (...) Jakie oddziały mamy zamknąć, żeby te łóżka wygospodarować z dnia na dzień? – pytał prezydent stolicy.

Dodał, że dzisiaj są przeprowadzane tylko i wyłącznie operacje ostre. – Czy mamy zamknąć kardiologie i nie leczyć zawałów? Czy mamy zlikwidować psychiatrię w szpitalu bielańskim, gdzie 40 osób w bardzo ciężkim stanie zostanie pozostawionych bez pomocy? Co mamy zrobić z chirurgią, gdzie operujemy nagłe przypadki? Co z oddziałami internistycznymi? – wyliczał Trzaskowski.

Podkreślił, że w samym tylko szpitalu praskim tygodniowo na chirurgii leczonych jest około 50 pacjentów. – To są naprawdę ostre przypadki. Życie pacjentów jest zagrożone, jeżeli my zwłaszcza bez konsultacji i przygotowania bez strategii będziemy otrzymywali takie decyzje do realizacji – stwierdził Trzaskowski.

Przypomniał też, że z 10 szpitali, które podlegają miastu, cztery z nich zostały decyzją wojewody włączone do drugiego poziomu. – Obecnie w naszych szpitalach leczymy już 300 osób z COVID. Oczywiście wydzielanie tego typu łóżek w każdym szpitalu miejskim zwiększa ryzyko transmisji koronawirusa. Ja wielokrotnie zwracałem się do rządzących o konsultacje w tej sprawie. Oczywiście tych konsultacji nie było – powiedział Trzaskowski.

Podczas konferencji odniósł się też do sytuacji w oświacie. – Mimo tego, ze mamy większość młodzieży oraz dzieci na zdalnym nauczaniu, to przecież żłobki i przedszkola dalej funkcjonują. W tej chwili mamy ponad 600 zakażonych nauczycieli, a 804 przebywa na kwarantannie, 147 pracowników niepedagogicznych jest zakażonych koronawirusem, a 230 przebywa na kwarantannie. Całkowicie zawieszono zajęcia w 21 placówkach, a w 73 częściowo – podał Trzaskowski.

Czytaj też:
Pobił dziennikarki "Wyborczej". 32-latek w rękach policji
Czytaj też:
Scheuring-Wielgus do Hołowni: Jak można być takim kłamcą? Straszne

Źródło: PAP
-
 68
Czytaj także