"To jest chore. W Unii jest jakiś fanatyzm". Prof. Legutko diagnozuje przyczyny ataków na Polskę

"To jest chore. W Unii jest jakiś fanatyzm". Prof. Legutko diagnozuje przyczyny ataków na Polskę

Dodano: 77
Prof. Ryszard Legutko (PiS)
Prof. Ryszard Legutko (PiS) / Źródło: Henryk Przondziono/Gość Niedzielny/Forum
Europoseł Prawa i Sprawiedliwości mocno skomentował próby podporządkowania Polski przez unijnych urzędników. – W Unii jest jakiś fanatyzm, który każe zaryzykować, byleby tylko ugodzić we wrogów. To jest chore i to nie jest normalne zachowanie polityczne – powiedział na antenie Polskiego Radia 24.

Polska i Węgry zawetowały unijny budżet. Jest to odpowiedź na działania Unii Europejskiej, która wprowadziła mechanizm powiązania unijnych wypłat z praworządnością. Po swojej decyzji, rządy Polski i Węgier zostały poddane ostrej krytyce, zwłaszcza polityków niemieckich.

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości zauważył, że Komisja Europejska coraz częściej wychodzi z działaniami, które wykraczają poza jej traktatowe kompetencje.

– Coraz więcej decyzji unijnych to decyzje całkowicie pozatraktatowe. To po prostu gwałt na traktatach, który jest możliwy dlatego, że jest na to zgoda dużych podmiotów – powiedział prof. Legutko. – W Unii dzieje się wiele złych rzeczy już na poziomie konstytucyjnym. Komisja Europejska jest ciałem wykonawczym, a jednocześnie pełni jednocześnie funkcję prokuratora i sędziego. To coś, czego nie ma w żadnym kraju członkowskim i być nie może – dodał.

Prof. Legutko tłumaczył mechanizm politycznego działania unijnych urzędników.

– Stanowisko polityczne zależy od partyjnego układu sił w Unii Jeśli Komisja Europejska uzurpuje sobie prawo do oceny funkcjonowania struktur politycznych w państwach członkowskich, mamy tu powrót do systemu autokratycznego – stwierdził.

– Układ partyjny, rządowy i instytucjonalny w Unii rządzi tam niepodzielnie od iluś lat i przyzwyczaili się oni do tego, że nie ma żadnego oporu i żadnego oporu być nie może – dodał.

Fanatyzm

Ryszard Leguto wskazał także, że decyzje podejmowane przez unijnych urzędników w coraz większym stopniu motywowane są ideologicznie.

– Polska w sposób wzorcowy rozlicza się z funduszy unijnych. W Unii jest jakiś fanatyzm, który każe zaryzykować, byleby tylko ugodzić we wrogów. To jest chore i to nie jest normalne zachowanie polityczne – powiedział. – Unii wcale nie chodzi o praworządność, tylko o podporządkowanie dwóch niepokornych rządów (…) Drażni ją to, że w strukturach rządu polskiego są ludzie, którzy nie mają „błogosławieństwa” głównego nurtu – dodał.

Profesor jest również zdania, że Unia Europejska będzie dążyła do zdobywania coraz większej władzy nad państwami członkowskimi.

– Logika instytucjonalna prowadzi zawsze do zwiększania swojej władzy, a ponieważ władza #UE jest określona bardzo niejasno, korzysta się z okazji, aby tej władzy zdobyć jak najwięcej. To działanie skrajnie niemoralne – stwierdził.

Czytaj też:
Ziobro: Od tej zasady nie ma wyjątku
Czytaj też:
Wniosek do Trybunału Stanu na Kaczyńskiego. Budka: Już nikt nie popełni tego błędu

Źródło: Polskie Radio 24
 77
Czytaj także