Polskie europosłanki – Sylwia Spurek i Magdalena Adamowicz, są w grupie polityków, którzy apelują do Komisji Europejskiej o podjęcie "konkretnych działań ws. Izby Dyscyplinarnej".
"Po odebraniu immunitetu Igorowi Tuleyi wzywamy KE wraz z grupą posłów/łanek do podjęcia konkretnych działań ws. Izby Dyscyplinarnej. Bo Komisja spokojnie się przygląda, a Izba Dyscyplinarna mimo orzeczenia TSUE spokojnie sobie działa" – informuje na Twitterze europosłanka Sylwia Spurek.
Polityk opublikowała w mediach społecznościowych list skierowany do komisarza sprawiedliwości Didiera Reyndersa i wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, Very Jourovej.
KE wszczęła procedurę wobec Polski
Na początku grudnia media podały, że KE wszczęła procedurę wobec Polski o naruszenie prawa UE przez zezwolenie Izbie Dyscyplinarnej SN "na dalsze podejmowanie decyzji w sprawach, które mają bezpośredni wpływ na sędziów".
Przypomnijmy, że w styczniu TSUE poinformował, że Komisja Europejska złożyła wniosek o zastosowanie tzw. środków tymczasowych przeciw Polsce w odniesieniu do systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Ten krok miał doprowadzić do zablokowania Izby Dyscyplinarnej.
W kwietniu TSUE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych dotyczących właściwości Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów.
Trybunał Sprawiedliwości podkreślił, że choć organizacja wymiaru sprawiedliwości należy do państw Unii Europejskiej, to mają one obowiązek trzymania się unijnego prawa.
Polska miała zawiesić funkcjonowanie Izby, jeżeli postąpi inaczej, to Komisja Europejska może wnioskować o dzienne kary dla naszego państwa.
"Gwarancja niezależności Izby Dyscyplinarnej jako sądu właściwego do orzekania w sprawach dyscyplinarnych sędziów Sądu Najwyższego i sędziów sądów powszechnych ma zasadnicze znaczenie dla zachowania niezależności zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych" – podkreślono w orzeczeniu Trybunału z kwietnia.
