Senator PO: Radykalne projekty zwolenników aborcji raczej nie przejdą

Senator PO: Radykalne projekty zwolenników aborcji raczej nie przejdą

Dodano: 30
Antoni Mężydło, PO
Antoni Mężydło, PO / Źródło: PAP / Marcin Obara
Polacy są trochę bardziej konserwatywni, niż chcieliby tego przedstawiciele radykalnej lewicy. I raczej nasze społeczeństwo nie poprze rozwiązań skrajnych – mówi portalowi DoRzeczy.pl Antoni Mężydło, senator PO.

Trwają protesty Strajku Kobiet, pojawiły się projekty radykalnej liberalizacji dotychczasowego prawa aborcyjnego. Czy nie martwi Pana, że są one przedstawiane i czy te radykalne żądania mogą zaszkodzić opozycji?

Antoni Mężydło: Nie wiem, czy zaszkodzą, bo jednak postulaty protestujących to jedno, a polityka w Sejmie jest czymś zupełnie innym. Natomiast owszem, martwi mnie to, że został zarzucony kompromis aborcyjny. Nie dlatego, że był idealny, ale dlatego, że rezygnacja z niego daje pole dla zwolenników liberalizacji aborcji.

Dlaczego?

Choćby dlatego, że zarówno nastroje społeczne są od jakiegoś czasu bardziej liberalne, jak i polityka Unii Europejskiej zmierza w kierunku bardziej liberalnym. Dlatego też kompromis, choć wielu konserwatystów go krytykowało, tak naprawdę był z punktu widzenia środowisk konserwatywnych korzystny. Teraz są protesty i nie ma już powrotu do kompromisu dokładnie takiego, jaki obowiązywał przed orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. Jednocześnie jednak nie uważam, by zostały przyjęte tak radykalne rozwiązania, jakich chce Strajk Kobiet.

Jednak widać zmianę narracji. Przed laty lewica, także ta radykalna, domagała się zmiany ustawy aborcyjnej, jej liberalizacji, ale argumentowała to w ten sposób, że aborcja jest nieszczęściem, tragedią kobiety, ale nie należy jej zakazywać, ani za nią karać. Dziś narracja jest taka, że aborcja jest ok. Różnica dość radykalna.

To radykalna narracja, natomiast lewica polityczna odcina się od wypowiedzi swoich najbardziej radykalnych przedstawicieli. Zresztą, myślę, że również politycy lewicy mają świadomość, że gdy na sztandary wpisywali sobie liberalizację aborcji, wcale na tym politycznie nie zyskiwali.

Niektórzy twierdzą, że nastroje przesunęły się w lewo.

Owszem, nastroje społeczne przesunęły się w tej kwestii w kierunku lewicowym, czy może raczej liberalnym. Jednak mimo wszystko Polacy są trochę bardziej konserwatywni, niż chcieliby tego przedstawiciele radykalnej lewicy. I raczej nasze społeczeństwo nie poprze rozwiązań skrajnych.

Czytaj też:
Szokujący wpis Żukowskiej. Porównała aborcję do tabletki odrobaczającej

Źródło: DoRzeczy.pl
 30
Czytaj także