Jednym z najpiękniejszych aktów polskiego katolicyzmu w obecnym smutnym czasie było – szeroko podjęte w parafiach – zalecenie naszych biskupów, by w momencie pojawienia się pandemii, gdy zaczynała się narodowa kwarantanna, odprawiać jak najwięcej Mszy Świętych.
To była najlepsza „pozytywna” odpowiedź na pretensje, że w kościołach może gromadzić się za dużo osób. Skutkująca (niezależnie od przymusowo ograniczonej frekwencji) jeszcze większą modlitwą, przy zwiększeniu również ostrożności sanitarnej.
Cały artykuł dostępny jest w 12/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
