Kolejna wpadka OKO.press. Portal publikuje kłamstwo o Misiewiczu

Kolejna wpadka OKO.press. Portal publikuje kłamstwo o Misiewiczu

Dodano: 21
Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON
Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON Źródło: KPRM/P. Tracz
"Bartłomiej Misiewicz na urlopie wojskiem zarządza przez Facebook. Ogłosił, że pozbawi stopnia generalskiego Waldemara Skrzypczaka" – czytamy na portalu OKO.press. Skandal, który chciał stworzyć portal wokół rzecznika MON, jednak nie wyszedł, bo szybko okazało się, że to powielanie nieprawdziwej informacji.

Z doniesień portalu wynika, że Misiewicz nie tylko zdegradował generała za pomocą Facebooka, ale również "dopuścił się plagiatu, plagiatując pomylił wojskowych i obraził nieżyjących dziadków generała. Jeden był oficerem Wojska Polskiego w II RP, za co siedział w stalinizmie, a drugi zginął we wrześniu 1939 r.".

Do wymyślonego wydarzenia portal dorobił nawet całą historię. Misiewicz, według nich, miał się zdenerwować na generała, gdy ten skrytykował salutowanie „osobie bez żadnych uprawnień”.

Okazuje się, że OKO.press, tworząc newsa, posłużyło się informacją zamieszczoną na stronie podszywającej się pod Misiewicza. 
Rzecznik MON odpowiedział redakcji OKO.press na Twitterze, tym razem ze swojego oficjalnego konta:

twittertwittertwitter

Źródło: DoRzeczy.pl / oko.press, Twitter
 21
Czytaj także