RPO: Ustawa o komisji weryfikacyjnej da efekty odwrotne od zamierzonych

RPO: Ustawa o komisji weryfikacyjnej da efekty odwrotne od zamierzonych

Dodano: 
Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich
Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Rzecznik Praw Obywatelskich opublikował dzisiaj opinię w sprawie ustawy powołującej do życia tzw. komisję reprywatyzacyjną, która ma zająć się rozpatrywaniem przypadków przywłaszczeń nieruchomości w wyniku tzw. „dzikiej reprywatyzacji”. Opinia nie pozostawiła na ustawie suchej nitki.

Bodnar wyraża obawy, że ustawa „nie spełni pokładanych w niej nadziei, a da efekty wręcz odwrotne do zamierzonych”. Rzecznik zarzuca twórcom projektu, że został on opracowany bez koniecznego przygotowania, którego istotnym elementem miały być statystyki obrazujące skalę problemu. Następnie wskazuje, że tzw. dziewięcioosobowa komisja weryfikacyjna będzie tworem o wiele za małym, by poradzić sobie z mnogością przypadków naruszeń prawa w procesie reprywatyzacji. RPO wskazuje dalej, że ustawa przekazana Senatowi w przyjętym przez Sejm kształcie „przyczyniać się będzie do rozchwiania orzecznictwa i kompetencyjnego chaosu”, a także spowoduje przewlekłość postępowań.

Główny problem? Brak ustawy reprywatyzacyjnej

Adam Bodnar podkreśla, że ustawa reprywatyzacyjna „nie rozwiąże problemu, a wydłuży załatwienie spraw i byłych właścicieli”. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich głównym problemem wciąż pozostaje brak ustawy reprywatyzacyjnej obowiązującej w całej Polsce. Jak dodaje, „decyzje komisji reprywatyzacyjnej mogą pogłębić chaos prawny narażając interesy obywateli uwikłanych w roszczenia reprywatyzacyjne”.

Jako przykład rzecznik wskazuje, że komisja nie będzie władna powstrzymać postępowania eksmisyjnego z lokalu w zreprywatyzowanej kamienicy wobec lokatora, a jedynie wyda dokument stwierdzający, że decyzja w sprawie reprywatyzacji mogła być wydana z naruszeniem prawa. Nie zmienia to jednak faktu, że aby to rozstrzygnąć, konieczne będzie wszczęcie postępowania sądowego wobec „beneficjenta decyzji dekretowej”.

Prokuratura bardziej doświadczona

Bodnar sugeruje, by to prokuratura zajmowała się postępowaniami w sprawie nielegalnej reprywatyzacji jako organ posiadający o wiele więcej doświadczenia aniżeli członkowie komisji weryfikacyjnej. Nadmienił również, że nieprawidłowości w sprawach dotyczących reprywatyzacji były znane organom ścigania od dawna. RPO przekonuje, że we współczesnym systemie prawnym kompetencje prokuratura są wystarczająco szerokie, by zapewnić mu elastyczne uczestnictwo oskarżyciela publicznego w procesach związanych z „dziką reprywatyzacją”. „Niestety, twórcy ustawy nie zbadali, czego jeszcze brakuje prokuraturze – nadzorowanej przecież przez Ministra Sprawiedliwości, który od zeszłego roku jest też Prokuratorem Generalnym - by sprawniej działała” - czytamy na stronie internetowej RPO.

Komisja weryfikacyjna jak poprzedniczki?

Bodnar odwołuje się do działających w przeszłości Komisji Majątkowej i Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej. Pierwsza z nich miała nie poradzić sobie z rozpatrzeniem 3000 wniosków przez 20 lat swojego funkcjonowania, pomimo iż w proces rozpoznawania zaangażowanych było 14 osób. Druga ze wspomnianych komisji była rzekomo znana z „rażącej przewlekłości” prowadzonych przez nią postępowań.

„Reasumując, w mojej ocenie ustawodawca stworzył organ umocowany politycznie, wyposażony w wyjątkowo silne kompetencje, usytuowany niejako ponad porządkiem powszechnym, orzekający według własnych zasad, a postępowanie przed nim korzysta ze szczególnego priorytetu przed wszystkimi innymi postępowaniami przed organami państwa” – podsumował Adam Bodnar.

Źródło: rpo.gov.pl
Czytaj także