Protestujące przyjechały z Suszca, gdzie funkcjonuje zakład KWK Krupiński. W związku z nierentownością kopalni, ma do końca miesiąca trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie realizowany będzie tzw. program naprawczy.
Pomimo zapewnień władz, górnicy, pracownicy administracyjni zakładu oraz rodziny osób pracujących w KWK Krupiński, obawiają się zwolnień. Obecnie w kopali pracuje ponad dwa tysiące osób.
Kobiety przyjechały ale zapewnić kopalni przetrwanie i złożyć na ręce premier Beaty Szydło petycję w tej sprawie. Na transparentach widnieją hasła m,in."Jesteśmy pracownikami KWK Krupiński, jesteśmy też matkami przyszłych górników".
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
