Zakłócono spotkanie prezydenta na Śląsku. "Jest mi wstyd"

Zakłócono spotkanie prezydenta na Śląsku. "Jest mi wstyd"

Dodano: 
Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda Źródło: PAP / Maciej Kulczyński
Podczas spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z mieszkańcami Siemianowic Śląskich doszło do incydentu. Niezidentyfikowany mężczyzna podbiegł do mikrofonu i pytał prezydenta o niezrealizowane obietnice. – Wstyd mi, że muszę wyjechać poza kraj. Jest mi przykro, bo chciałbym zostać w swoim kraju. Tylko nam nie przeszkadzajcie. Stworzymy sobie autonomię w swoich sercach – mówił.

Prezydent powiedział, że początek XXI wieku nie był dla Siemianowic Śląskich dobry, ponieważ najpierw zamknięto kopalnię, a potem zlikwidowano hutę. Miasto znalazło się w kryzysie, ale przetrwało. – Jest w was upór i wiara. Nie ma takich zadań, którzy nie moglibyście wykonać. Dziękuję, że odbudowaliście miasto i je rewitalizujecie. Świecicie przykładem – mówił.

Na placu zgromadzili się również jego przeciwnicy, którzy skandowali podczas przemówienia prezydenta: „marionetka”, „wygrał Tusk”, „wolność, równość, demokracja”. W pewnym momencie jeden z mieszkańców podbiegł do mikrofonu i zapytał prezydenta o niezrealizowane obietnice. – Co proponuje pan tym, którzy wyjechali z kraju? Mi jest wstyd za to, że wygłosił pan w swoich wyborach, że zrealizuje pan to to i to i pan tego nie robi. Wstyd mi, że muszę wyjechać poza kraj. Jest mi przykro, bo chciałbym zostać w swoim kraju. Tylko nam nie przeszkadzajcie. Stworzymy sobie autonomię w swoich sercach – mówił.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także