Zełenski podkreślił, że ukraińska strona oczekuje już pierwszych odpowiedzi ze strony Rosji. Zaznaczył przy tym, że kluczowym warunkiem postępu jest gotowość Rosji do zakończenia konfliktu, który sama rozpoczęła. Jak dodał, stanowisko Ukrainy pozostaje niezmienne, a delegacja działa w ramach jasno określonych wytycznych.
Zełenski: Za wcześnie, by wyciągać wnioski
Prezydent Ukrainy ocenił, że na obecnym etapie jest jeszcze zbyt wcześnie, by wyciągać wnioski z dzisiejszych rozmów. Zapowiedział, że dalszy rozwój sytuacji i ewentualne rezultaty mają być znane po kolejnej rundzie dyskusji planowanej na jutro. Jednocześnie pierwsze spotkanie w Abu Zabi miało zostać ocenione jako produktywne, choć piątkowe rozmowy nie przyniosły rozstrzygnięć. Druga runda ma odbyć się w sobotę.
Zełenski zwrócił uwagę, że zakończenie wojny i osiągnięcie pełnego bezpieczeństwa nie może być wyłącznie celem Ukrainy. Według niego podobna wola musi pojawić się także po stronie rosyjskiej. "Kluczem jest to, że Rosja musi być gotowa zakończyć wojnę, którą sama rozpoczęła" – napisał na X. Według przedstawiciela Białego Domu kluczowym tematem negocjacji pozostają kwestie dotyczące obwodów donieckiego i ługańskiego.
Kreml domaga się "formuły z Anchorage"
Tymczasem w piątek media obiegła informacja, że Kreml podchodzi do rozmów warunkowo. Rosyjscy dyplomaci wskazują, że Władimir Putin domaga się zastosowania tzw. "formuły z Anchorage" jako podstawy do osiągnięcia pokoju. Kreml podkreśla przy tym, że jednym z kluczowych warunków ma być kwestia terytorialna. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że rosyjskie stanowisko zakłada wycofanie ukraińskich sił zbrojnych z Donbasu. Jak podkreślił, jest to bardzo ważny warunek w kontekście rozmów o zakończeniu działań wojennych.
Światowe media informowały także o nieformalnym spotkaniu przedstawicieli Rosji i USA w kuluarach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, do którego miało dojść w ostatnią środę. W rozmowach mieli uczestniczyć wysłannik Kremla Kiriłł Dmitrijew oraz amerykańscy przedstawiciele Steve Witkoff i Jared Kushner. Po spotkaniu Dmitrijew mówił o "konstruktywnym dialogu" i podkreślał rosnące poparcie dla rosyjskiego stanowiska. Z kolei Witkoff określił rozmowy jako pozytywne i zapowiedział kolejny etap negocjacji pokojowych. Według relacji medialnych Witkoff i Kushner mieli następnie udać się do Moskwy, gdzie doszło do ich spotkania z Władimirem Putinem.
Czytaj też:
Putin stawia warunki. Kreml domaga się "formuły z Anchorage"Czytaj też:
Kreml sprzedaje złoto na potęgę. Putin usilnie szuka pieniędzy
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
