Sejm zmiażdżył wniosek Tuleyi. Immunitet posłanki PiS nietknięty

Sejm zmiażdżył wniosek Tuleyi. Immunitet posłanki PiS nietknięty

Dodano: 
Sędzia Igor Tuleya
Sędzia Igor Tuleya Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Sejm zdecydowaną większością głosów odrzucił wniosek o uchylenie immunitetu posłance Prawa i Sprawiedliwości Annie Paluch.

Wniosek w tej sprawie złożył znany sędzia Igor Tuleya, zarzucając posłance pomówienie i naruszenie jego dóbr osobistych.

Znakomita większość przeciwko wnioskowi Tuleyi

W głosowaniu za uchyleniem immunitetu Paluch opowiedziało się jedynie dwoje posłów niezrzeszonych – Izabela Bodnar i Marcin Józefaciuk. Przeciwko było 424 posłów, cztery osoby wstrzymały się od głosu, a 30 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu.

Sprawa sięga grudnia 2024 r., gdy podczas posiedzenia sejmowej komisji regulaminowej Anna Paluch wypowiedziała się krytycznie o działaniach sędziego Igora Tuleyi w kontekście wydawania zgód sądowych na stosowanie kontroli operacyjnej, w tym urządzeń Pegasus. Posłanka stwierdziła wówczas, że "wasz ukochany sędzia Tuleya klepał to seryjnie, nie czytając akt", sugerując, że sędziowie mieli wydawać zgody bez odpowiedniego zapoznania się ze sprawami.

Tuleya twierdził, że posłanka naruszyła jego dobre imię

Igor Tuleya uznał te słowa za naruszenie jego dobrego imienia oraz godności zawodu sędziego. Złożył pozew przeciwko Annie Paluch o ochronę dóbr osobistych, domagając się od posłanki publicznych przeprosin oraz wpłaty określonej kwoty na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tuleya wskazywał, że wypowiedź posłanki mogła poniżyć go w oczach opinii publicznej i narazić na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu sędziego.

Podczas debaty nad wnioskiem o uchylenie immunitetu posłanka Paluch broniła swoich słów, argumentując, że odnosiły się one do szerszej dyskusji o przeciążeniu sądów i sposobie wydawania zgód na kontrolę operacyjną, a nie miały na celu atak personalny. Wskazywała również na wcześniejsze wypowiedzi Tuleyi, w których sędzia mówił o możliwym wydawaniu zgód na użycie systemu Pegasus bez pełnej świadomości technicznej tego, jaki system był stosowany.

Czytaj też:
"Jedna z największych porażek". Tuleya mówi, którą sprawę trzeba "doprowadzić do końca"
Czytaj też:
Tuleya mówi, kiedy odejdzie z zawodu. "Nie będę tkwił w sądzie"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Rzeczpospolita / DoRzeczy.pl
Czytaj także