Osobiste wyznanie posła Razem. Przyznał, że jest alkoholikiem

Osobiste wyznanie posła Razem. Przyznał, że jest alkoholikiem

Dodano: 
Poseł partii Razem Maciej Konieczny
Poseł partii Razem Maciej Konieczny Źródło: PAP / Szymon Pulcyn
Poseł Razem Maciej Konieczny wyznał podczas sejmowej debaty, że jest alkoholikiem. Od lat jest trzeźwy, ale podkreśla konieczność społecznych zmian.

W Sejmie posłowie debatowali nad dwoma projektami, zmierzającymi do ograniczenia dostępności i reklamy alkoholu. Propozycje Lewicy i Polski 2050 zakładają zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Projekt Lewicy wprowadza ogólnopolską "nocną prohibicję", czyli ustawowy zakaz sprzedaży alkoholu w godz. od 22 do 6. Z kolei Polska 2050 chce, aby to samorządy decydowały w tej kwestii. Partia domaga się także podwyższenia stawki za koncesję na sprzedaż alkoholu.

W przypadku reklam, Lewica chce zakazu reklamy wszystkich napojów alkoholowych, a Polska 2050 domaga się zakazu publicznej reklamy nawet w przypadku bezalkoholowego piwa.

Osobiste wyznanie posła Koniecznego

Poseł Razem Maciej Konieczny, zabierając głos w sprawie, powołał się na osobiste doświadczenia. – Jestem osobą uzależnioną od alkoholu, nie piję od 20 lat, ale wiem, jak to działa – powiedział. – Główne założenia obu tych projektów tak naprawdę powinny być zupełnie niekontrowersyjne, zdroworozsądkowe, bo jeżeli ktoś pije w sposób kontrolowany, jest osobą dorosłą, to właściwie nie powinny w żaden sposób go obejść – podkreślił Konieczny.

Parlamentarzysta przekonywał, że zmniejszenie liczby reklam alkoholu to istotna zmiana dla osób w procesie trzeźwienia. Maciej Konieczny zwrócił uwagę na to, jak ważne jest ograniczenie dostępności alkoholu dla osób uzależnionych lub tych, które mogą pić ryzykownie: – Jeżeli ktoś pije w sposób ryzykowny, to kwestia możliwości impulsywnego zakupu w każdym momencie flaszki czy piwa, to jest to często sprawa życia i śmierci.

Media przypominają, że poseł Razem o problemie alkoholowym mówił już kilka lat temu. – Intensywnie piłem krótko, kilka lat, ale pod koniec piłem wszystko: od tanich win, przez piwo, po wódkę. Żeby zasnąć, musiałem mieć coś schowane za łóżkiem. Żeby funkcjonować, musiałem coś mieć. A w zasadzie, żeby nie funkcjonować – wyznał.

Czytaj też:
Zastanawiające zapisy w projektach ustaw. "Wydaje się, że pisane pod lobbystów"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Sejm / Onet
Czytaj także