Rada Krajowa Polski 2050 zadecydowała, że powtórzona druga tura wyborów na przewodniczącego partii odbędzie się do 31 stycznia. Na szefa partii startują Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – minister funduszy i polityki regionalnej oraz Paulina Hennig-Kloska – minister klimatu i środowiska.
Wyciek wiadomości Polski 2050. Co napisała Cienkowska?
Portal tvn24.pl poinformował, że grupa o nazwie „2026” na jednym z komunikatorów, została założona w ostatnich dniach 2025 roku. Jej członkami byli głównie stronnicy Szymona Hołowni. Sam wicemarszałek Sejmu przesłał na niej noworoczne życzenia.
„Jak zmienimy zarząd i się weźmiemy do roboty, to wszyscy zapomną o tej nap*** i planowanym przez nas przewrocie. Czy jak to ci pseudodziennikarze to zaraz nazwą. Przynajmniej pokażemy jaja” – napisała Marta Cienkowska w wewnętrznej debacie.
„Nie da się przesunąć tych wyborów na świętego nigdy? Albo wywalić tych wszystkich cudownych walczących ze sobą kandydatów na zbity pysk?” – zapytała minister kultury i dziedzictwa narodowego, dodając „dla kolegi pytam”.
W innym wpisie Marta Cienkowska przekonywała, że „nie ma co pierdo*** bez sensu. Trzeba przesunąć wybory”. „Na razie do nikogo nie ma co dzwonić. Tylko wszyscy z Was, którzy są na Radzie Krajowej, muszą się odezwać i powiedzieć, że wybory trzeba przesunąć. I dlatego to jest ważne. To jest kluczowy element planu” – dodała.
Poseł Polski 2050: Zachowanie mocno nieeleganckie
Łukasz Osmalak, poseł Polski 2050, pytany przez DoRzeczy.pl o ocenę tego, że ktoś z partii wynosi do mediów informacje z wewnętrznych grup, odpowiedział, iż uważam, że „takie zachowanie jest mocno nieeleganckie”.
– To są jednak grupy dodatkowe, gdzie zebrały się osoby, które są grupą przyjaciół. Rozmawialiśmy tam o przeróżnych rzeczach. Między innymi składaliśmy sobie życzenia świąteczne – wyjaśnił.
Podkreślił, że „w związku z tym, że pracujemy wszyscy w jednej firmie, to pojawiały się też tematy służbowe”. – Jestem bardzo daleki od tego, żeby pochwalać tego typu postępowanie. To znaczy jakiekolwiek prywatne korespondencje, nie powinny wychodzić na zewnątrz, bo to jest bardzo nieeleganckie – dodał.
Otwarty konflikt w partii?
Pytany, czy w Polsce 2050 mamy do czynienia z otwartym konfliktem, odpowiedział, że nie wie, czy można to tak nazwać.
– Natomiast na pewno atmosfera jest gorąca i wynika z tego, że w naszej partii proces wyborczy, demokratyczny, naprawdę jest żywy. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda nam się wyjść z tego zakrętu. Chciałbym wszystkich zapewnić o tym, że cały czas w tym wszystkim nie zapominamy o koalicji 15 października. Nie ma żadnej mowy o tym, żeby ktokolwiek myślał o robieniu jakichkolwiek uników czy dziwnych ruchów. To jest na pewno w tym momencie najważniejsze dla Polski. My – w Polsce 2050 – musimy sobie z naszymi drobnymi problemami poradzić – wyjaśnił.
Hołownia popełnił błąd?
Łukasz Osmalak pytany o to, czy Szymon Hołownia nie popełnił błędu, że nie startuje ponownie na przewodniczącego Polski 2050, podkreślił, ze jego sympatia do Szymona Hołowni jest ogromna.
– Byłem jedną z tych osób, która od samego początku namawiała Szymona Hołownię do tego, żeby nie rezygnował ze startu. Jestem takim betonowym, żelaznym „szymonitą”, tak się określam, mówiąc pół żartem, pół serio. Nie wiem, czy to należy traktować w kategorii błędu. Być może tak, być może z perspektywy czasu dojdziemy do takiego wniosku, że to był błąd, że nie kandyduje. Bardzo żałuję, że to się wszystko tak potoczyło. Bo uważam, że Szymon Hołownia byłby najlepszym szefem naszej partii – ocenił.
Polsce 2050 grozi rozpad?
Poseł Polski 2050 pytany o to, czy partii nie grozi rozpad, w najlepszym wariancie rozłam, powiedział, że „niewątpliwie mamy w klubie teraz dwa obozy, które utworzyły się w czasie naszej wewnętrznej kampanii wyborczej”.
– Osobiście staram się być osobą zdecydowanie bardziej koncyliacyjną. Myślę, że gdyby wyciekły wszystkie screeny z naszych grup, to raczej pani redaktor nie znalazłaby żadnych wypowiedzi, które ja pisałem i w których kogoś do czegoś podburzałem, czy pisałem bardzo krytycznie na czyjś temat. Wręcz przeciwnie – zawsze staram się łagodzić i doprowadzić do tego, żebyśmy jednak się konsolidowali, a nie demobilizowali. Sytuacja jest trudna, ale wierzę, że jako dorośli, poważni ludzie, będziemy potrafili się dogadać – podkreślił Łukasz Osmalak.
Czytaj też:
Zamieszanie w Polsce 2050. "Nic nie wiem"Czytaj też:
Chaos w Polsce 2050 po wycieku wiadomości. "Na pewno są emocje"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
