Sędzia Biernat w złośliwym liście stwierdził, że prezes TK niedokładnie przeczytała dwa wcześniejsze listy na ten temat. "Jak pani wielokrotnie stwierdzała w mediach, jest pani sędzią o ogromnym doświadczeniu w orzekaniu w dziedzinie prawa pracy. Proszę wykazać i wykorzystać to doświadczenie odpowiadając mi merytorycznie" – napisał.
"Czekam na merytoryczne argumenty, a nie powtarzanie formułki o niezbywalnym prawie do urlopu" – domaga się sędzia Biernat, prosząc jednocześnie, aby Julia Przyłębska "przestała wprowadzać opinię publiczną w błąd" twierdzeniem, że wysyłając go na urlop chroni finanse publiczne. "W istocie uszczupla Pani finanse publiczne powołując się na nieistniejący urlop i odsuwając mnie na kilka miesięcy od orzekania i od wykonywania funkcji Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego" – dodał.
twitterCzytaj też:
Biernat napisał list do prezes TK. Twierdzi, że nie przysługuje mu zaległy urlop i ekwiwalent
