Beata Mazurek odniosła się w Telewizji Republika do słów przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny, który zapowiedział "wyciągnięcie konsekwencji" wobec niektórych dziennikarzy. – Nie może być tak, że wypowiadane są słowa, powszechnie już uznawane za groźby. Nie można zarzucać dziennikarzom i grozić im "rozliczeniem" za to, że wypełniają swoje obowiązki i chcą robić to rzetelnie – mówiła Mazurek.
Rzeczniczka klubu PiS stwierdziła, że słowa Schetyny to "próba zastraszania dziennikarzy". – Państwo teoretyczne Platformy skończyło się, koniec z pudrowaniem rzeczywistości. Ja dziękuję dziennikarzom, że przedstawiają fakty takimi, jakimi są. Przypomnijmy sobie grudzień 2016 roku, gdzie PO blokowała sejm w obronie wolnych mediów, a teraz tej wolności zabrania i krytykuje – dodała.
