Hanna Lis o "zwiezionej autokarami tłuszczy" na Placu Krasińskich

Hanna Lis o "zwiezionej autokarami tłuszczy" na Placu Krasińskich

Dodano: 
Hanna Lis
Hanna Lis Źródło: PAP / Marcin Kmieciński
Trump wita Lecha Wałęsę, a zwieziona autokarami tłuszcza wyje i gwiżdże. Nie ma to, jak narobić do własnego gniazda na oczach świata – skomentowała wczorajsze wydarzenia na Placu Krasińskich w Warszawie Hanna Lis, żona redaktora naczelnego "Newsweeka".

Zarówno Grzegorz Schetyna, jak i Ryszard Petru zostali wczoraj wygwizdani przez tłum ludzi zgromadzonych na Pl. Krasińskich w Warszawie, którzy przybyli tam, by wysłuchać przemówienia prezydenta USA Donalda Trumpa. "Bolek, Bolek..." skandował z kolei tłum na widok Lecha Wałęsy. Podobna sytuacja odnośnie byłego prezydenta powtórzyła się, kiedy amerykański przywódca w czasie swojego przemówienia przywitał Wałęsę - wówczas pojawiły się gwizdy.

Do sytuacji odniosła się na Twitterze dziennikarka Hanna Lis. Żona redaktora naczelnego tygodnika "Newsweek" określiła zgromadzony tam tłum jako "zwiezioną autokarami tłuszczę".

twitter

Wpis Hanny Lis spotkał się z reakcją internautów, którzy nie tylko odnieśli się do samego pogardliwego określenia "tłuszcza", ale przypomnieli jak zwożono ludzi na manifestacje Komitetu Obrony Demokracji.

twittertwitter

twitter

twitter

Źródło: X
Czytaj także