KrajDariusz Wieromiejczyk: Chcę robić rzeczy dla Polaków

Dariusz Wieromiejczyk: Chcę robić rzeczy dla Polaków

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: fot. Krzysztof żuczkowski/forum
Dodano 4
– Będę chciał, żeby powstawały tu filmy ważne dla Polaków, przydające nam dumy, odpowiedzialności, odwagi, budujące wspólnotę narodową – tłumaczył w rozmowie z red. Łukaszem Zboralskim, Dariusz Wieromiejczyk, dyrektor Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego.

Łukas z Zboralski: Jest w kraju nowa instytucja, a pan od kilku dni jest jej szefem. Jako pełnomocnik ministerstwa przygotowywał pan to połączenie Filmoteki Narodowej i Narodowego Instytutu Audiowizualnego, więc od dawna wizję pan mieć musi. Jak będzie działać FINA? 

Dariusz Wieromiejczyk: Połączenie FilmotekiNarodowej z Narodowym Instytutem Audiowizualnym to szansa nie tylko na udoskonalenie ich dotychczasowej działalności, lecz także na zbudowanie nowej jakości – na stworzenie instytucji, która czerpiąc z dorobku poprzedników, zbuduje zupełnie nowy sposób upowszechniania dorobku kulturalnego.

Na czym to będzie polegało? Filmoteka zajmowała się bowiem cyfryzacją polskich skarbów filmowych, a NInA miała dość szerokie pole działań, trudne do ujęcia – bo i cyfryzację zasobów kultury, i rejestrację wydarzeń, wydawnictwo mediów, animowanie wydarzeń… 

Podstawową korzyścią nowej instytucji jest to, że będzie mogła w stu procentach wykorzystać swój potencjał. Obie instytucje miały pracownie digitalizacyjne. Pracowały one w różnym rytmie, zajmowały się materiałami mniej i bardziej ważnymi, nie było to skoordynowane, bo i nie mogło być w wypadku dwóch niezależnych instytucji. Teraz możemy pracować na pełnych obrotach, w synergii, wykorzystując wszystkie możliwości techniczne. Efektywność działań digitalizacyjnych zależeć będzie tylko od możliwości zatrudnienia odpowiedniej liczby specjalistów. W prywatnych firmach tak świetnie wyposażone pracownie jak nasze pracowałyby pewnie na trzy zmiany.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 28/2017
Cały wywiad dostępny jest w 28/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ api
 4
  • Do tego nie trzeba doktoratu IP
    Prokuratura i sądy nie mogą być folwarkiem ani dla rządu ani dla polityków. Inaczej powstanie państwowa mafia, ale o to chyba chodzi.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Allis IP
      Ja też robie ale tym się nie chwale Pozdrawiam
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • idiotyzmy T Bochwic- PiS IP
        dlaczego uciekaja słuchacze radia po tym zamieściła swój komentarz Teresa Bochwic,wiceprzewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. "Jedynki słuchały w dużej części stare ubeki, wiadomo latami z kontaktu ze słuchaczami. Już nie słuchają. Młodzi i tak nie będą tego słuchać" - napisała na swoim profilu Bochwic.
        Dodaj odpowiedź 1 0
          Odpowiedzi: 0
        • Adam K. IP
          Rzeczy dla Polaków robią już dzieci w Chinach. Można je kupić tanio w sklepach. Rzeczy, nie dzieci.
          Dodaj odpowiedź 1 0
            Odpowiedzi: 0

          Czytaj także