– W żadnym europejskim kraju nie ma wolnoamerykanki jeśli chodzi o media. Wszędzie są ograniczenia dot. koncentrowania mediów w jednych rękach, właściciela, bo wtedy powstaje niebezpieczeństwo zbyt dużego oddziaływania jednego ośrodka na świadomość społeczną, bo wiemy, że media w dużej mierze tę świadomość kształtują – podkreślał polityk.
Jak argumentuje PIS, nowe przepisy mają doprowadzić do tego, żeby jedna grupa kapitałowa nie dominowała na rynku medialnym, albo też nie dominowała krzyżowo, czyli na kilku rynkach medialnych.
Czytaj też:
Repolonizacja mediów? Gliński: Trwają prace nad dekoncentracją rynku medialnegoCzytaj też:
Zagraniczny kapitał w polskich mediach. Nadchodzi repolonizacja
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
