Żaryn alarmuje: Trwa intensyfikacja kampanii, która ma skłócić Polaków i Ukraińców

Żaryn alarmuje: Trwa intensyfikacja kampanii, która ma skłócić Polaków i Ukraińców

Dodano: 8
Ukraińska i polska flaga na szybie samochodu przy Centrum Pomocy Humanitarnej w Przemyślu
Ukraińska i polska flaga na szybie samochodu przy Centrum Pomocy Humanitarnej w Przemyślu Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Sekretarz stanu w KPRM Stanisław Żaryn alarmuje, że mamy do czynienia z intensyfikacja kampanii, która ma skłócić społeczeństwa polskie i ukraińskie.
"W ostatnich dniach doszło do zintensyfikowania kampanii informacyjnej, której celem jest wytworzenie wśród Polaków niechęci do pomocy Ukrainie. Propagandowy przekaz skupia się na promowaniu tezy, że Ukraińcy stanowią zagrożenie dla polskiego społeczeństwa" – wskazał na Twitterze Pełnomocnik Rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej RP.

Żaryn opisał szczegóły. "W ramach opisanych działań identyfikowane są próby szerzenia kłamstw dot. Ukraińców i ich obecności w Polsce, manipulacje okolicznościami różnych zdarzeń, czy szerzenie insynuacji. Celem opisanych aktywności jest wytworzenie wśród Polaków niechęci do wspierania Ukrainy" – czytamy.

Sekretarz stany zaznacza, że skłócenie społeczeństw jest na rękę Moskwie. "Dla Rosji celem priorytetowym w obecnej sytuacji jest doprowadzenie do zatrzymania pomocy kierowanej z Zachodu na Ukrainę. Kreml wykorzystuje w tym celu działania polityczne, militarne i propagandowe. Liczy na to, że uda się doprowadzić do izolacji Ukrainy" – wyjaśnił Stanisław Żaryn.

Wsparcie dla Ukrainy. Obywatele UE mają dość?

W odpowiedzi na rosyjski atak wiele państw UE i NATO wspiera Kijów, wysyłając na Ukrainę broń oraz pomoc humanitarną. Jednocześnie przyspieszyła też procedura przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej; w czerwcu Rada Europejska postanowiła przyznać Ukrainie i Republice Mołdawii status krajów kandydujących.

W badaniu Fundacji Bertelsmanna (przeprowadzonym w marcu, czerwcu i wrześniu br.) sprawdzono jak zmienia się poparcie mieszkańców krajów Unii Europejskiej dla tych działań na rzecz Kijowa. Jak relacjonuje serwis "Deutsche Welle", badanie jest reprezentatywne dla UE, Niemiec i sześciu innych krajów członkowskich, w tym Polski.

"W Niemczech tylko 48 proc. ankietowanych opowiedziało się we wrześniu br. za dostawami broni do Ukrainy. W marcu było to jeszcze 57 proc. Również w całej UE poparcie nieznacznie spadło do 50 proc. Największe poparcie dla dostaw broni wyrazili Polacy (76 proc.)" – czytamy.

Uchodźcy z Ukrainy

Społeczeństwo UE wciąż jest też otwarte na przyjmowanie uchodźców z Ukrainy, co ma szczególne znaczenie w obliczu nadchodzącej zimy. Jak bowiem alarmują organizacje humanitarne, po serii rosyjskich atakach skupionych na niszczeniu infrastruktury energetycznej, Ukraińcy mogą zacząć masowo opuszczać kraj.

Chociaż wyniki badania wskazują, że odsetek chętnych do pomocy w tym zakresie spada, to wciąż ponad trzy czwarte Europejczyków (77 proc.) chce przyjmować uchodźców ze wschodu. Najwięcej chętnych do przyjmowania uchodźców jest w Hiszpanii (89 proc. ankietowanych było "za"). "W Niemczech gotowość do przyjmowania uchodźców spadła z 86 proc. w marcu do 74 proc. we wrześniu, w Polsce zaś z 83 do 73 proc." – czytamy.

Czytaj też:
Lloyd Austin: Wojna Putina jest przyczyną, nie skutkiem rozszerzenia NATO

Źródło: Twitter / "Deutsche Welle"
 8
Czytaj także