Sprawę Iwony Wieczorek można było potencjalnie rozwiązać w ciągu kilku tygodni od zaginięcia kobiety. Wymagałoby to rzetelnej pracy operacyjnej i analizy wszystkich materiałów dowodowych – uważają detektywi z agencji Lampart, którzy twierdzą że rozwikłali zagadkę sprzed 7 lat. Swoje ustalenia agencja przekazała śledczym.
Czytaj też:
"Przez 7 lat o krok od prawdy...". Detektywi rozwiązali sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek?
Do sprawy odniosła się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, w której ocenie nie jest to żaden przełom w sprawie, a powielanie analizy sprzed kilku lat. "Z treści pisma, przy których przekazała materiał wynika, że nie jest to własna analiza Agencji. Materiały te zostały przekazane jej anonimowo" – informuje prokuratura, która dodaje, że "szczegółowa analiza treści przekazanych materiałów wykazała, że jest ona powieleniem informacji, które znalazły się w analizie sporządzonej w 2015 roku przez Policję". Według informacji przekazanej przez prokuraturę, analiza ta została uwzględniona przez prokuraturę, zweryfikowana. Okoliczności wskazane przez Lampart miały nie doprowadzić do ustalenia związku wskazanych osób z zaginięciem dziewczyny.
