Andrzej Duda przyznał, że cieszy się z faktu, że ten wyjątkowy wieczór spędza właśnie w Stalowej Woli. Jak podkreślił, to wieczór, w którym rozpoczyna się setny rok od odzyskania niepodległości. – Dokładnie za rok będziemy obchodzili setną rocznicę odzyskania niepodległości, niepodległości tak upragnionej, tak z wielkim trudem wywalczonej przez kilka pokoleń naszych praojców, na pradziadach zakończywszy – wskazywał prezydent.
– To oni krwawili się w kolejnych postaniach, prowadzili pracę organiczną, działali w konspiracji, kultywowali polską tradycję i polski język. To oni uczyli swoich synów potajemnie polskiej historii, przechowali dla nas ten największy dar jakim jest polskość, poczucie dumy i wartości bycia Polakiem, bycia członkiem wielkiego narodu żyjącego nad Wisłą – mówił. "A Stalowa Wola – kontynuował Andrzej Duda - ten symbol obok Gdyni II Rzeczpospolitej, tej Polski odrodzonej, jest także symbolem polskiej dumy, tego że Polak potrafi i dąży do siły i nowoczesności, nowoczesności i dumy swojego państwa i narodu. To jest właśnie Stalowa Wola. Stalowa Wola dążenia Polaków do wybicia się na nowoczesność. Tak mówił w II RP Tadeusz Kasprzycki. Nazwa symbolizuje wielkie odczucie i charakter naszego narodu - stalową wolę odzyskania niepodległości i odbudowy naszego państwa".
Prezydent mówił o trudnych okresach naszej historii, krótkim okresie niepodległości, czasie wojny i długich latach zniewolenia po wojnie. Jak jednak podkreślił, walka o suwerenną Polskę okazała się w końcu zwycięska. – Zwyciężyliśmy i od 1989 roku budujemy nasze prawdziwie wolne państwo – podkreślał Andrzej Duda.
