KrajZwyczajny faszyzm

Zwyczajny faszyzm

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Maciej Kulczyński
Dodano 13
Zadziwiające, że w obecnej retoryce politycznej, szczególnie w przypadku opozycji, używa się wyłącznie stopnia najwyższego. Już samo określenie opozycja totalna jest przesadą grubą jak noga słonia. Określenia „tragedia”, „katastrofa”, „śmierć demokracji” padają tak często, że przestały wywoływać jakiekolwiek wrażenie.

Zastanawiam się, po jakie słowa sięgnęliby dzisiejsi krasomówcy, sypiącymi na prawo i lewo etykietkami w rodzaju „faszyzm”, gdyby rzeczywiście przydarzył nam się ktoś na miarę Erdoğana, Putina czy Kim Dzong Una. Być może ich rozrzutność wynika z tego, że taka dyktatura w naszej części świata jest niemożliwa, albo wiedzą, że gdyby rzeczywiście doszło do zamachu na demokrację, nie przeżyliby jednego dnia na wolności.

Swoją drogą, jaką pogardę muszą żywić do elektoratu wymachujący tego rodzaju etykietkami? Średnio wykształcony licealista wie, czym był faszyzm, o nazizmie nie wspominając. Czy w dzisiejszej Polsce występuje choć jeden drobny element z tamtych systemów – czy są więźniowie polityczni, czy nie ma wolności mediów? Na razie opozycja posiada w nich zdecydowaną przewagę.

Fakt, że kilkadziesiąt tysięcy ludzi w kraju z przewagą wyznawców katolicyzmu śpiewa: „My chcemy Boga” lub odmawia Różaniec, nie oznacza agresji przeciwko komukolwiek. Wszelkie gminy wyznaniowe rozwijają się bez przeszkód, mniejszości seksualne mają swoje kluby, a na uczelniach łatwiej przychodzi wygłaszać referaty z pozycji gender niż antygender. Najzabawniejsze, że żądania „aby było tak, jak było” najczęściej padają z ust tych, którzy do niedawna dysponowali prawie pełnym monopolem w zakresie mediów, edukacji, kultury. Nikt, łącznie z rzeczywiście wykluczanymi (np. wyrzucanymi z mediów, sekowanymi na uczelniach), nie krzyczał wtedy o faszyzmie, co najwyżej o draństwie i zmowie elit.

Coraz częściej spotykam się z opinią, że sukces obozu dobrej zmiany prawica zawdzięcza swoim przeciwnikom. Ich nietolerancji i niewyobrażalnej hucpie. To oni swymi atakami wylansowali marsze niepodległości, spopularyzowali liderów. Aż strach pomyśleć, do czego mogą doprowadzić dalej – wskrzesić antysemityzm, rzeczywistą ksenofobię, zmusić władzę do naciągania prawa. Obserwuję, jak z zapałem godnym lepszej sprawy, nie wyciągając żadnych wniosków ze swych klęsk, nadal próbują obrażać i prowokować Polaków. Mogę tylko żywić cichą nadzieję, że im się nie uda.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 47/2017
Artykuł został opublikowany w 47/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ api
 13
  • xyz12 IP
    Typowa odwrotna mowa. Partyjny propagandzista Wolski znowu dostaje pieniądze za swoje usługi. Tym razem nie z PZPR lecz z PiS.
    Cytaty z tego pożałowania godnego artykułu:
    > Aż strach pomyśleć, do czego (opozycja) mogą doprowadzić dalej – wskrzesić antysemityzm, rzeczywistą ksenofobię, zmusić władzę do naciągania prawa
    - Ustawa o IPN, która pobudziła antysemityzm o spotkała się ze zdecydowaną reakcją świata - uchwalona przez opozycję,
    - Tłuczona na okrągło w goebbelsowskich mediach ksenofobiczna retoryka przeciw uchodźcom -
    wina opozycji
    - Wielokrotne łamanie Konstytucji przez narodowo-socjalistyczny PiS - głosy i działania opozycji.

    Jak można tak bezczelnie kłamać panie Wolski?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Wawrzyniak IP
      Marsz marsz Dabrowski, z ziemi polskiej do Wolski
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Charlie IP
        Co wy chcecie towarzyszu Wolski przez to powiedzieć?
        Że to Żydzi sprowokowali nazistów?

        Ostatni akapit tego tekstu jest wyjątkowo obrzydliwy. Moczar byłby zachwycony.
        Dodaj odpowiedź 22 13
          Odpowiedzi: 2
        • Meokond IP
          Każdy wie? Proszę.
          Faszyzm we Włoszech łączył w sobie elementy korporacjonizmu, totalitaryzmu, nacjonalizmu, militaryzmu i antykomunizmu. W artykule pochodzącym z Enciclopedia Italiana wydanej w 1932 roku, autorstwa Giovanni Gentilego, faszyzm jest opisywany jako system, w którym „Państwo nie jest tylko władzą, która rządzi i kształtuje indywidualne wole za pomocą praw i wartości życia duchowego, ale jest także siłą, której wola dominuje także za granicą... Dla faszystów wszystko jest w Państwie i żadne indywiduum ani grupa nie może być poza państwem... Dla Faszyzmu, Państwo jest absolutne, natomiast indywidua czy grupy są tylko relatywne... Liberalizm odrzucił państwo w imię indywidualizmu; Faszyzm zapewnił prawo Państwa wyrażającego prawdziwą esencję indywiduum.”
          Gentile opisywał także inne polityczne i społeczne doktryny jego czasów, ukazując faszyzm jako: „śmiałą negację doktryny mającej za podstawę tak zwany naukowy i marksistowski socjalizm” i jako odrzucający (w demokracji) „absurd konwencjonalnego kłamstwa politycznego egalitaryzmu, nawyk zbiorowej nieodpowiedzialności, mit szczęścia i nieskończonego postępu”. Stwierdzał także: „Faszyzm jest z całą pewnością absolutnie przeciwny doktrynom liberalizmu, zarówno w politycznej, jak i ekonomicznej sferze... Podstawy Państwa Faszystowskiego to twierdzenie, iż może ono rządzić na polu ekonomicznym nie mniej niż na innych; sprawia ono iż jego działania odczuwane są wzdłuż i wszerz kraju za pomocą jego korporacyjnych, społecznych i edukacyjnych instytucji, a wszystkie polityczne, ekonomiczne i duchowe siły narodu, zorganizowane w ich poszczególne stowarzyszenia, cyrkulują w Państwie.” Innym centralnym motywem we włoskim faszyzmie była walka przeciwko temu, co określił jako korupcyjną „plutokrację” tamtych czasów, mając na myśli przede wszystkim stosunki we Francji i Wielkiej Brytanii.
          Faszyści włoscy określali swoją ideologie jako prawicową[10]. W sferach gospodarczych faszyzm oficjalnie wprowadzał korporacjonizm, w pierwszych latach dominowały jednak tendencje liberalne. Wielu faszystów powoływało się na gospodarkę rynkową. Sam Benito Mussolini odwoływał się wielokrotnie do kapitalizmu i leseferyzmu[11].
          Faszyzm włoski podkreślał rolę rodziny, faszyści realizowali politykę "higieny moralnej"[12], zdaniem faszystów okres fizycznej młodzieńczości jest też okresem rozwoju moralnego[13]. Ze względu na częste odwołania do młodości hymnem włoskiego faszyzmu stała się pieśń Giovinezza (młodość)[14]. Państwo potępiało zachowania seksualne który były uznane przez faszystów za dewiację, do dewiacji zaliczano pornografię, większość form kontroli urodzeń czy antykoncepcji (poza prezerwatywami), homoseksualizm oraz prostytucję[12]. Choć istniały prawa regulujące te kwestie z powodu wielu błędów, państwo często musiało na nie przemykać oko[12]. Wśród faszystów włoskich panowało przekonanie że promocja wśród młodych mężczyzn zachowań seksualnych prowadzi do wzrostu przestępczości wśród młodzieży. Homoseksualizm traktowany był jako choroba społeczna[12]. Państwo starało się eliminować postawy uznane za dewiacje i promować zachowania które uznane były przez nią za normy. Według Mussoliniego rola kobiet sprowadzać się miała do roli rodzicielek, mężczyzn natomiast do bycia wojownikami. Mussolini stwierdził że: wojna jest dla mężczyzn, a macierzyństwo dla kobiet[15]. Rząd wspierał finansowo rodziny wielodzietne i dążył do zmniejszenia liczby kobiet pracujących[16] które miały stać się "reproduktorkami narodu"[17].

          I co, każdy wie, my widzimy tylko faszyzm niemiecki, a włoski już jest blisko.
          Dodaj odpowiedź 13 12
            Odpowiedzi: 3
          • Onufry IP
            Spokojnie. Dopiero się rozpędzamy. Jeszcze sądownictwo nie zreformowane i media nie spolonizowane. Erdogan też kiedyś musiał udawać demokratę. Jednak odpowiedzmy sobie uczciwie. Jeżeli opozycja to zdrajcy i Targowica, to czy można dać jej szansę wygrania wyborów? Czy moglibyśmy pozwolić , by zdrajcy i Targowica przejęli władzę?
            Dodaj odpowiedź 23 11
              Odpowiedzi: 0
            • taaaaa IP
              Z szamba nie zrobisz perfumerii , jak mawia klasyk gatunku.
              Jedynie policja jest między młotem a kowadłem .
              Kulson znowu zaistniał . dzięki "patriotom";
              https://twitter.com/twitter/statuses/932158669189533697
              Dodaj odpowiedź 8 22
                Odpowiedzi: 0
              • Odwrotnie niż w kinie IP
                "Zwyczajny faszyzm" to kapitalny film radziecki (sic!) z doskonałym polskim lektorem Aleksandrem Bardinim.
                Różnica w stosunku do filmu polega na tym, że film opowiada ironicznie, kpiąco (momentami śmiesznie) o poważnej w końcu sprawie, jaką był nazizm, natomiast felieton traktuje poważnie o rzeczy śmiesznej, jaką była wrocławska demonstracja.
                Dodaj odpowiedź 24 3
                  Odpowiedzi: 1

                Czytaj także