Zbigniew Ziobro uratuje fabrykę "polskiej whisky"? O interwencję prosi poseł Kulesza

Zbigniew Ziobro uratuje fabrykę "polskiej whisky"? O interwencję prosi poseł Kulesza

Dodano: 
Jakub Kulesza
Jakub Kulesza Źródło: PAP / Mateusz Marek
Miesiąc temu pisaliśmy o dramacie Szczecińskiej Fabryki Wódek Starka, którą pogrążyły działania sądów gospodarczych i syndyka. Sprawą zainteresował się poseł Wolnościowców Jakub Kulesza, który skierował w tej sprawie zapytanie do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Poseł domaga się w nim kontroli w szczecińskim sądzie oraz audytu działalności syndyka.

Historię szczecińskiej Starki, starzonej wódki, opisaliśmy na portalu DoRzeczy.pl na początku sierpnia. Fabryka rozpoczęła działalność jeszcze w drugiej połowie XIX wieku. W 2012 r. firmę przed bankructwem uratowali inwestorzy z Kanady. Ich priorytetem była reorganizacja firmy, przeprowadzenie niezbędnych modernizacji zakładu (nowy system filtracji, dach) oraz przygotowanie firmy do wznowienia produkcji i sprzedaży. Cały proces trwał cztery lata.

Miał być polski Macallan, skończyło się na oszustwie

Wyczucie Kanadyjczyków było dobre, Starka miała wykorzystać początek boomu na ekskluzywne alkohole starzone. Ceny pojedynczych butelek Starki potrafiły sięgać kilku tysięcy złotych, a blogi poświęcone ekskluzywnym alkoholom ekscytowały się, że Polska doczekała się wódki na miarę szkockiego Macallana. W 2016 r. Kanadyjczycy padli ofiarą oszustwa ze strony trzech "biznesmenów", którzy zgłosili się do nich z chęcią odkupu spółki. "Biznesmeni", aby przekonać, że stać ich na zakup zakładu, przedstawili sfałszowane zaświadczenie z hiszpańskiego banku. W ten sposób w 2016 r. spółka na dwa lata trafiła w ręce nowych właścicieli. Jak donosi "PB", "biznesmeni" po czasie usłyszeli prokuratorskie zarzuty za przejęcie firmy podstępem, ale zanim szczeciński sąd zwrócił Starkę prawowitym właścicielom, spółka pod rządami "biznesmenów" popadła w tarapaty finansowe. Sąd przez ponad rok nie potrafił uporządkować KRS-u spółki.

Po odzyskaniu fabryki Kanadyjczycy wynajęli czołowych ekspertów od restrukturyzacji, zapłacili kilkadziesiąt tysięcy złotych za przygotowanie profesjonalnego planu restrukturyzacji, znaleźli zagranicznego inwestora gotowego wpompować w zakład 15 mln euro. I przede wszystkim złożyli propozycję układu z wierzycielami. W jej ramach zadeklarowali spłatę całego zadłużenia i to w 100 procentach, bez żadnych negocjacji. Co zrozumiałe, wierzyciele niemal jednogłośnie zagłosowali za tą propozycją.

Gdy wydawało się, że Starka po raz kolejny ucieknie spod topora, na horyzoncie po raz drugi pojawił się szczeciński sąd gospodarczy. Nie dość, że całkowicie zignorował głos wierzycieli, to po raz kolejny wykazał się opieszałością. Rozpatrzenie wniosku o zatwierdzenie układu z wierzycielami zajęło ponad rok, choć zgodnie z przepisami powinno to zająć dwa tygodnie. Jeszcze dłużej trwało rozpatrzenie wniosku o upadłość: sprawa powinna być zamknięta w dwa miesiące, a trwała... cztery lata. Nawet uzasadnienie sprawy zostało wydane z poślizgiem: sąd powinien przygotować je w 14 dni, a zrobił to po ponad ośmiu tygodniach. W efekcie w marcu tego roku sąd odrzucił propozycję układową Kanadyjczyków i na zamkniętym posiedzeniu ogłosił... upadłość spółki.

Poseł domaga się kontroli w sądzie i audytu u syndyka

Sprawą dramatu Starki na początku września zainteresował się poseł Wolnościowców Jakub Kulesza, który skierował w tej sprawie zapytanie do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Zwrócił się on m.in. o objęcie nadzorem Prokuratury Krajowej śledztwa dotyczącego „biznesmenów”, którzy doprowadzili szczecińską wytwórnię do ruiny. Zawnioskował także o „przeprowadzenie audytu działalności syndyka Macieja Kasprzyka w zakresie działań podejmowanych przez niego jako syndyka masy upadłości Starki”.

Poseł Kulesza zadał także serię pytań dotyczącą działalności szczecińskich sądów:

· Czy w ocenie Pana Ministra dopuszczalna jest sytuacja, w której sąd nie jest w stanie rozstrzygnąć wniosku restrukturyzacyjnego spółki przez 4 lata oraz nie jest w stanie rozstrzygnąć wniosku o zatwierdzenie układu przez rok?

· Czy Ministerstwo Sprawiedliwości w ramach swoich kompetencji sprawowało nadzór administracyjny nad działalnością Sądu Okręgowego w Szczecinie i Sądu Rejonowego Szczecin – Centrum w Szczecinie w ostatnich latach? Czy takim nadzorem administracyjnym objęto wydział upadłościowy, który – jak wynika z doniesień medialnych – słynie z opieszałości? Czy w trakcie tego nadzoru ujawniono nieprawidłowości mogące skutkować przewlekłością postępowań prowadzonych przez ten sąd? Jeżeli działalność sądu nie była kontrolowana, to proszę o możliwie niezwłoczne przeprowadzenie działań nadzorczych w tym zakresie.

· Czy obecne przepisy w tym zakresie chronią właścicieli i wierzycieli spółek przed przewlekłością postępowań sądowych, która może spowodować radykalne pogorszenie sytuacji finansowej spółki z uwagi na brak decyzji sądu w rozsądnym terminie?

· Czy w ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości obecne regulacje dotyczące zaspokajania roszczeń wierzycieli nie faworyzują dużych wierzycieli instytucjonalnych kosztem mniejszych, takich jak pracownicy, w zakresie zabezpieczenia ich interesów majątkowych w toku postępowania upadłościowego?

"Obrona polskiej marki, ochrona pracowników"

Zdaniem posła Kuleszy, tylko pilna interwencja ministra Zbigniewa Ziobry może uchronić Starkę przed upadkiem. "Mając na względzie możliwe, negatywne i nieodwracalne skutki, które realnie zagrażają dalszemu istnieniu fabryki »Starki« już w najbliższych miesiącach, a także znaczenie fabryki dla Szczecina i regionu, potencjał marki »Starka« mogący generować zainteresowanie regionem ze strony zarówno turystów, jak i inwestorów, niezbędne jest pilne podjęcie działań, które obronią renomowaną, polską markę. Przede wszystkim jednak pilne działanie Pana Ministra niezbędne jest w celu objęcia ochroną zagrożonych interesów pracowników »Starki«, będących depozytariuszami jej unikatowych technologii produkcji, osób związanych od wielu lat z zakładem, a obecnie zagrożonych ewentualnością poświęcenia ich dobra na rzecz banku i innych dużych wierzycieli w ramach przewlekłych i nietransparentnych działań sądu i syndyka” – czytamy w zapytaniu.

Minister sprawiedliwości ma 21 dni na udzielenie odpowiedzi na zapytanie posła Kuleszy.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także