Były prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztof S. pobiera miesięczne uposażenie i to mimo tego, że od czerwca przebywa w areszcie. Sąd dyscyplinarny postanowił nie ingerować w wynagrodzenie sędziego, choć miał do tego prawo – informuje "Super Express".
Krzysztof S. został aresztowany w związku z aferą finansową. S. został zawieszony w czynnościach sędziego przez Sąd Apelacyjny w Łodzi, ale pomimo tej decyzji, sąd nie zdecydował zmniejszyć mu się uposażenia. 15 marca sędzia przeszedł w stan spoczynku, ale od tego czasu na jego konto wpływa pełna kwota uposażenia - prawie 12 tys. zł, czyli 75 proc. ostatniej pensji.
Były prezes jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienie obowiązków i przyjmowanie korzyści majątkowych. Prokuratura zarzuca mu również pranie brudnych pieniędzy.
Źródło: Super Express
