Grzegorz Schetyna, kiedy rozpoczynał swoje przemówienie w Sejmie ws. wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło, posłowie PiS opuścili salę sejmową. Powiedział, że rząd Szydło zaczynał jako biało-czerwona drużyna, a kończy kabaretem.
Czytaj też:
"To, co tu wykrzykujecie nie jest w stanie mnie obrazić". Mocne przemówienie premier Szydło
– Dziś widzieliśmy Beatę Szydło zmaltretowaną i zmęczoną – mówił. Schetyna stwierdził, że PiS stworzył "unikalną mieszankę dyktatury i bezhołowia". – Zastanawiacie się tylko kto kogo wygryzie i kto będzie miał więcej władzy – stwierdził.
– Wszyscy wiedzą, że z tylnego siedzenia tę funkcję sprawuje Jarosław Kaczyński. Skończcie z tą fikcją – mówił w Sejmie w czasie debaty nt. wotum nieufności dla rządu lider PO, Grzegorz Schetyna.
"Powrót faszystowskich, neonazistowskich postaw na Marszu Niepodległości"
Schetyna wskazywał, że polityków PiS nie wiedzą, co to jest 11 listopada i szacunek do historii. – Przyzwoliliście na to, co było bezpośrednim powodem naszego wniosku: na powrót faszystowskich, neonazistowskich postaw na Marszu Niepodległości – grzmiał lider PO.
– Nie popełnimy błędu z poprzednich lat, kiedy rząd PiS łamał prawo i pozostał bezkarny. Nigdy nie będziecie bezkarni, odpowiecie za łamanie prawa – stwierdził Schetyna. Dodał także, że "już nigdy nie popełnimy takiego błędu, jak w ostatnich latach, kiedy to, że łamaliście prawo w latach 2006-2007, pozostało bezkarne".
