Nieoficjalnie: Niedzielski dostanie 100 tys. złotych kary

Nieoficjalnie: Niedzielski dostanie 100 tys. złotych kary

Dodano: 9
Adam Niedzielski, były minister zdrowia
Adam Niedzielski, były minister zdrowia Źródło: PAP / Piotr Nowak
Były minister zdrowia Adam Niedzielski dostanie 100 tys. zł kary za ujawnienie danych jednego z lekarzy – wynika z nieoficjalnych informacji prasowych.

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił na początku sierpnia, że Adam Niedzielski został odwołany ze stanowiska ministra zdrowia. Było to pokłosie ujawnienia przez Niedzielskiego danych wrażliwych lekarza na portalu X (dawniej Twitter).

Wcześniej MZ wprowadziło zmianę przepisów dotyczących wypisywania e-recept na środki przeciwbólowe i psychotropowe. Część lekarzy podnosiła, że szybko pojawiły się problemy z ich wystawianiem.

Niedzielski ujawnił na portalu społecznościowym imię i nazwisko lekarza, który wypisał receptę na siebie w dniu, w którym mówił w TVN24, że nie udało mu się wystawić recepty żadnemu pacjentowi.

Niedzielski ma dostać 100 tys. zł kary

W związku z wpisem byłego ministra postępowanie administracyjne wszczął Urząd Ochrony Danych Osobowych. Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", sprawa zakończy się prawdopodobnie jeszcze w tym roku, a w styczniu na Niedzielskiego zostanie nałożona maksymalna kara administracyjna, jaką wymierzyć może UODO, czyli 100 tys. zł.

Cytowani przez gazetę prawnicy tłumaczą, że w sprawie kluczowe było ustalenie, czy odpowiedzialnym za naruszenie jest minister właściwy do spraw zdrowia, czy Niedzielski jako osoba fizyczna.

– Zdaniem części prawników, do których ja też się zaliczam, w tym przypadku odpowiedzialność powinien ponosić Adam Niedzielski. Gdyby taka sytuacja miała miejsce, to oczywiście mógłby zostać on ukarany kara finansową, która potencjalnie mogłaby wynosić nawet 20 mln euro – powiedział "Rz" Paweł Litwiński, adwokat i partner w kancelarii Barta Litwiński.

Zapłaci polski podatnik

Prawnik wyjaśnił, że nałożenie kary na ministra jako organ administracji publicznej, oznacza konieczność zapłacenia jej z budżetu państwa, czyli w praktyce – przeksięgowania z jednego na drugie konto budżetowe. Jego zdaniem maksymalna wysokość kary jest w tym przypadku nieproporcjonalnie niższa.

– Osobiście uważam, że powinien zostać ukarany konkretny człowiek, który dane upublicznił, wykorzystując swoje możliwości jako sprawującego urząd ministra. Gdyby tak się nie stało powstaje pytanie, jak na nałożenie kary zareaguje osoba obecnie pełniąca ten urząd – zwrócił uwagę adwokat, przewidując jednocześnie, że decyzja zostanie zaskarżona do sądu administracyjnego.

Po odejściu Niedzielskiego z Ministerstwa Zdrowia zastąpiła go Katarzyna Sójka. Obecnie szefową resortu jest Ewa Krajewska, powołana w tym tygodniu w skład trzeciego rządu premiera Mateusza Morawieckiego.

Czytaj też:
Rząd Morawieckiego. Na jakie odprawy mogą liczyć starzy i nowi ministrowie?

Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także