Komisja Europejska podjęła decyzję o uruchomieniu wobec Polski art. 7 Traktatu UE. Frans Timmermans podczas obrad Komisji zaproponował również, aby pozwać Polskę do Trybunału UE. Powodem tych decyzji są zmiany przeprowadzane w polskim wymiarze sprawiedliwości. Komisja Europejska uważa, że w Polsce istnieje poważne zagrożenie dla praworządności.
Sankcji nie będzie?
– Ta procedura nie zakończy się sankcjami. Komisja Europejska uruchomiła procedurę wynikającą z art 7.1 w której nie ma mowy o sankcjach. Mowa jest dopiero w art. 7.2. Po drugie, ta procedura wymaga jednomyślności, a tej nie będzie – tłumaczył wicemarszałek Senatu Adam Bielan na antenie TVN24.
– To decyzja czysto polityczna. To decyzja podjęta przez europejskich kolegów polityków, którzy stracili w Polsce władzę dwa lata temu. Frans Timmermans należy do Europejskiej Partii Socjalistycznej i wraz z kolegami z SLD robi wszystko żeby uzyskać jak najlepszy wynik w wyborach europejskich w 2019 roku, bo to gwarantuje mu przedłużenie mandatu – dodał Bielan.
Czytaj też:
Węgry nie zgadzają się na działania KE. "Obronimy Polskę"
