Jedno z nowopowstałych ugrupowań ma się zgromadzić wokół Ryszarda Petru. Jakubiak wskazał, że już na konwencji Nowoczesnej, gdy wybierano nowego przewodniczącego partii, widać było, że członkowie partii są podzieleni niemal po połowie.
– Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że Nowoczesna była odłamem Platformy Obywatelskiej. To, że dziś się łączą, nie jest niczym nowym. Widać, jak elektoraty przepływają – mówił na antenie telewizji wpolsce.pl.
Poseł wskazał, że sprawa sprowadza się do pieniędzy. PO planuje zmienić nazwę i połączyć się z częścią Nowoczesnej w nową partię. Zdaniem Jakubiaka wszystko zależy jednak od dofinansowania.
– Myślę, że w zasadzie chodzi tu o pieniądze. A tak naprawdę skończy się to tak, że PO zmieni nazwę, połączy się z Nowoczesną. Tylko nie wiem, co wtedy z dofinansowaniem – mówił.
Jakubiak stwierdził, że jeżeli PO groziłaby utrata dofinansowania, to jej kierownictwo nie zdecyduje się na zmianę szyldu. Poseł ocenił, że o Nowoczesnej „możemy zacząć mówić w czasie przeszłym”.
Czytaj też:
"Będziemy burzyć mury dzielące społeczeństwo". "Deklaracja Krakowska" opozycji podpisanaCzytaj też:
Wyborcy PO i Nowoczesnej chcą zjednoczenia. Ale pod jednym warunkiem
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
