– Gdy taka koalicja od komunistów po liberałów, socjalistów, po formacje gdzie jest Platforma i PSL skierowały wniosek o moje odwołanie, było dość oczywiste że zostanę odwołany – stwierdził Czarnecki.
Polityk ocenił, że mógł albo pozostać wierny swoim ideałom i stracić posadę, albo zmienić poglądy.
– Wybrałem to pierwsze – stwierdził Ryszard Czarnecki.
Europoseł uznał, że jego spór z Różą Thun nie ma charakteru personalnego. – To spór dwóch obozów politycznych. Jednego obozu patriotycznego, a drugiego kosmopolitycznego – ocenił.
Czytaj też:
Krasnodębski jedynym kandydatem na wiceszefa PE. Jego rywalka zrezygnowałaCzytaj też:
Czarnecki odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
