Zdaniem deputowanego do Parlamentu Europejskiego, "prezydent tego rządu nie wspiera, bo wie, że jest antypolski, antypaństwowy".
Buda: Rząd Tuska stracił legitymację demokratyczną
Jednocześnie Buda stwierdził, że głowa państwa "działając legalistycznie i pełniąc funkcję prezydenta", nie dąży do obalenia rządu, ponieważ "taka wojna, z natury tylko po to, żeby wojnę toczyć, nikomu dobrze nie służy". – Sądzę, że pan prezydent takimi przesłankami się nie kieruje – dodał.
Pod adresem ekipy rządzącej padł poważny zarzut. – Czy ten rząd jest demokratycznie wybrany? Może i tak. Ale proszę pamiętać, że on dzisiaj stracił legitymację demokratyczną, bo gdyby dzisiaj przeprowadzić wybory, to oni już większości parlamentarnej, czyli większości poparcia Polaków, żeby rządzić, nie mają – powiedział europoseł PiS.
Jak stwierdził Buda, "oni wygrali te wybory na Hołownię". – To znaczy Platforma spróbowała i wykorzystała głosy Hołowni, żeby większość stworzyć. Dzisiaj takiej większości by już nie stworzyli. To wynika z danych i badań opinii publicznej – wyjaśnił.
Europoseł PiS: To kolejny odcinek "Gangu Olsena"
Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się również do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki odebrał bowiem ślubowanie tylko od dwójki wybranych do organu sędziów. Już mówi się o rządowym "planie B" w tej sprawie.
– To jest kręcenie jakiegoś kolejnego odcinka "Gangu Olsena". Bo to tylko komedią można nazwać. Jeżeli można pomijać głowę państwa w wykonywaniu jego zadań, no to idźmy dalej – powiedział Waldemar Buda. W tym kontekście europoseł zaproponował z ironią: "Rząd nie chce dzisiaj obniżyć Polakom ceny LPG, to idźmy do notariusza i podpiszmy akt notarialny, że obniżamy sobie cenę paliwa. Pomińmy rząd w rządzeniu. To ze skutkiem pozytywnym będzie dla ludzi".
– Diesel znów drożeje na święta – idźmy do notariusza, pomińmy decyzję rządową, bo on nie chce wykonać tego, co jest dobre dla obywateli, obniżmy sobie u notariusza cenę paliwa. No przecież to są jakieś absurdy – dodał.
Czytaj też:
Żurek oskarża Nawrockiego. "Uzurpacja kompetencji, których nie ma"Czytaj też:
"Nie mamy po co iść". Sędzia o decyzji prezydenta
