"Antypolski i antypaństwowy". Polityk uderza w rząd Tuska

"Antypolski i antypaństwowy". Polityk uderza w rząd Tuska

Dodano: 
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego Źródło: Mikołaj Bujak / KPRP
Między prezydentem Karolem Nawrockim a rządem dochodzi do zgrzytów. Europoseł PiS Waldemar Buda winą za taki stan rzeczy obciąża gabinet Donalda Tuska.

Zdaniem deputowanego do Parlamentu Europejskiego, "prezydent tego rządu nie wspiera, bo wie, że jest antypolski, antypaństwowy".

Buda: Rząd Tuska stracił legitymację demokratyczną

Jednocześnie Buda stwierdził, że głowa państwa "działając legalistycznie i pełniąc funkcję prezydenta", nie dąży do obalenia rządu, ponieważ "taka wojna, z natury tylko po to, żeby wojnę toczyć, nikomu dobrze nie służy". – Sądzę, że pan prezydent takimi przesłankami się nie kieruje – dodał.

Pod adresem ekipy rządzącej padł poważny zarzut. – Czy ten rząd jest demokratycznie wybrany? Może i tak. Ale proszę pamiętać, że on dzisiaj stracił legitymację demokratyczną, bo gdyby dzisiaj przeprowadzić wybory, to oni już większości parlamentarnej, czyli większości poparcia Polaków, żeby rządzić, nie mają – powiedział europoseł PiS.

Jak stwierdził Buda, "oni wygrali te wybory na Hołownię". – To znaczy Platforma spróbowała i wykorzystała głosy Hołowni, żeby większość stworzyć. Dzisiaj takiej większości by już nie stworzyli. To wynika z danych i badań opinii publicznej – wyjaśnił.

Europoseł PiS: To kolejny odcinek "Gangu Olsena"

Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się również do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki odebrał bowiem ślubowanie tylko od dwójki wybranych do organu sędziów. Już mówi się o rządowym "planie B" w tej sprawie.

– To jest kręcenie jakiegoś kolejnego odcinka "Gangu Olsena". Bo to tylko komedią można nazwać. Jeżeli można pomijać głowę państwa w wykonywaniu jego zadań, no to idźmy dalej – powiedział Waldemar Buda. W tym kontekście europoseł zaproponował z ironią: "Rząd nie chce dzisiaj obniżyć Polakom ceny LPG, to idźmy do notariusza i podpiszmy akt notarialny, że obniżamy sobie cenę paliwa. Pomińmy rząd w rządzeniu. To ze skutkiem pozytywnym będzie dla ludzi".

– Diesel znów drożeje na święta – idźmy do notariusza, pomińmy decyzję rządową, bo on nie chce wykonać tego, co jest dobre dla obywateli, obniżmy sobie u notariusza cenę paliwa. No przecież to są jakieś absurdy – dodał.

Czytaj też:
Żurek oskarża Nawrockiego. "Uzurpacja kompetencji, których nie ma"
Czytaj też:
"Nie mamy po co iść". Sędzia o decyzji prezydenta

Źródło: Radio Zet / 300polityka.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także