O ruchu Bogdana Święczkowskiego wobec nowych sędziów poinformowała stację TVN24 rzecznik Trybunału Konstytucyjnego Weronika Ścibor.
Prezes TK napisał do zaprzysiężonych sędziów. Tego oczekuje
"Uprzejmie informuję, że Prezes Trybunału Konstytucyjnego Pan Bogdan Święczkowski wysłał dziś zaproszenia do dwójki sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec Prezydenta RP, aby zgodnie z obowiązkiem stawili się w Trybunale Konstytucyjnym i rozpoczęli pełnienie służby" – zakomunikowała.
Rzecznik podkreśliła, przywołując art. 195 ust. 2 Konstytucji, że "prezes TK zapewni warunki pracy nowo zaprzysiężonym sędziom Trybunału Konstytucyjnego i przydzieli im referaty, oczekując że niezwłocznie zajmą się rozpatrywaniem ważnych dla Obywateli spraw". Ścibor przypomniała również art. 5 ustawy o statusie sędziów TK, w myśl którego stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec prezydenta.
Burza po decyzji prezydenta
Przypomnijmy, że 13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy zostali zgłoszeni formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby wchodzące w skład koalicji rządowej. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się jednak na przyjęcie ślubowania od jedynie dwójki z nich. Chodzi o Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską. Decyzja głowy państwa wywołała oburzenie w szeregach koalicji rządzącej. W piątek głos w sprawie zabrała Kancelaria Sejmu, która w wydanym oświadczeniu podkreśliła, że izba "skutecznie" wybrała sześcioro sędziów, a prezydent dotychczas "nie wykonał ustawowego obowiązku" odebrania od nich ślubowania, ograniczając tę czynność jedynie do dwojga z nich.
W komunikacie wskazano, że odmowa przyjęcia ślubowania od wskazanych przez Sejm sędziów stanowi "uzurpację kompetencji" przez prezydenta. Kancelaria Sejmu przypomniała, że w 2022 roku następcę sędziego Leona Kieresa wybrano dopiero po ponad pół roku. Zaznaczyła również, że "wybór kilku sędziów podczas jednego posiedzenia, a nawet jednego dnia, nie stanowi sytuacji nadzwyczajnej".
Dalej odniesiono się do argumentacji Pałacu Prezydenckiego, która wskazuje, że za kadencji Nawrockiego zwolniły się dwa miejsca w TK, dlatego też prezydent przyjął ślubowanie tylko od dwóch sędziów.
"Oznaczałoby to, że stanowisk sędziowskich opróżnionych podczas kadencji prezydenta Andrzeja Dudy już nigdy w Trybunale nie będzie można obsadzić. Taki stan rzeczy powoduje oczywistą obstrukcję działania Trybunału oraz w sposób jaskrawy ogranicza, w sposób pozbawiony jakichkolwiek podstaw, funkcję kreacyjną Sejmu" – napisano i dodano, że opozycja nie zgłaszała sprzeciwu wobec procedury wyboru sędziów.
"Wszystkie osoby, wybrane na stanowiska sędziowskie 13 marca 2026 r., są sędziami Trybunału Konstytucyjnego i znajdują się w identycznej sytuacji prawnej. Odebranie ślubowania jedynie od dwóch z tych osób nie znajduje podstawy prawnej i stanowi przejaw nadużywania władzy" – podsumowano.
Czytaj też:
Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym? "Po świętach sprawy przyspieszą"Czytaj też:
Żurek oskarża Nawrockiego. "Uzurpacja kompetencji, których nie ma"Czytaj też:
"Program obalenia rządu Tuska". Sikorski krytykuje Nawrockiego
