Były minister zdrowia usłyszał zarzut. Grozi mu więzienie

Były minister zdrowia usłyszał zarzut. Grozi mu więzienie

Dodano: 
Były minister zdrowia Adam Niedzielski
Były minister zdrowia Adam Niedzielski Źródło:PAP / Rafał Guz
Adam Niedzielski, były minister zdrowia, usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

"Postępowanie dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w osobie ministra zdrowia poprzez niezgodne z prawem przetwarzanie danych osobowych dotyczących zdrowia ustalonej osoby poprzez ujawnienie za pośrednictwem środków masowego komunikowania we wpisie na internetowym portalu X, czym działał na szkodę interesu prywatnego osoby prywatnej" – poinformował w komunikacie rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Szymon Banna.

Podejrzany nie przyznał się do zarzuconego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu kara do trzech lat więzienia. "Nie komentuję sprawy, czekam ze spokojem na finał sprawy w sądzie" – oświadczył minister zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego, Adam Niedzielski, pytany przez Wirtualną Polskę o postępowanie.

Były minister ujawnił dane o stanie zdrowia jednego z lekarzy

W sierpniu 2023 r. Adam Niedzielski ujawnił, że jeden z lekarzy z Poznania wystawił dla siebie receptę na leki grupy psychotropowych i przeciwbólowych. Szef resortu zdrowia został wówczas oskarżony przez opozycję i środowisko lekarskie o złamanie prawa (chodziło o tajemnicę lekarską). Naczelna Izba Lekarska zapowiedziała, że złoży do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie.

Cała sprawa wybuchła w mediach, kiedy Niedzielski zamieścił na portalu społecznościowym Twitter (obecnie platforma X) wpis, w którym zdementował nieprawdziwe jego zdaniem informacje przekazane przez TVN24. Według relacji stacji, pacjenci po operacjach ortopedycznych w Poznaniu nie dostali przez dwa dni recept na leki przeciwbólowe. Minister stwierdził, że jeden z lekarzy wystawił dla siebie receptę na leki grupy psychotropowych i przeciwbólowych. Piotr Pisula zażądał od Niedzielskiego przeprosin oraz wpłaty 100 tys. zł na rzecz hospicjum. Po kilku dniach polityk podał się do dymisji, stracił również miejsce na listach PiS w wyborach do Sejmu.

Czytaj też:
Jest możliwość, że podatnicy nie zapłacą kary za Niedzielskiego
Czytaj też:
Wojciech Andrusiewicz ma nową pracę. Został dyrektorem

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także