Roksana zmarła w ubiegły piątek w Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Słupsku po trzech latach walki z glejakiem mózgu. Jak informują media, od blisko pół roku Roksana nie była w stanie się ruszać ani mówić, a ze światem kontaktowała się za pomocą wiadomości SMS.
Dziewczyna mieszkała w domu z 10-letnią siostrą, niepełnosprawną umysłowo matką oraz ojcem – 45-letnim Jackiem B. Mężczyzna był pozbawiony praw rodzicielskich, miał założoną "niebieską kartę" i nadużywał alkoholu.
Roksana trafiła do szpitala po tym, jak jej pijany ojciec zaczął ją szarpać i przyduszać. Mężczyzna wezwał pogotowie, gdy w ustach Roksany pojawiła się krew. Śledczy ustalili, że nie był to pierwszy taki przypadek, a ojciec regularnie pastwił się nad umierającą córką.
Jacek B. został już aresztowany i usłyszał zarzut znęcania się.
Czytaj też:
Wielka Brytania: Skatowano Polaka, mężczyzna nie przeżył
Czytaj też:
"Będzie rewolucja". Ziobro szykuje zaostrzenie kar
