Kraj"Słyszały błagania bezbronnych ofiar opętanych szałem mordu Ukraińców". Anna Herbich o swojej najnowszej książce

"Słyszały błagania bezbronnych ofiar opętanych szałem mordu Ukraińców". Anna Herbich o swojej najnowszej książce

"Dziewczyny z Wołynia". Najnowsza książka Anny Herbich
Dodano 99
Wołyńskie dziewczęta były jeszcze dziećmi, gdy rozpoczął się pogrom. Widziały śmierć rodziców, braci, sióstr i rzeź całych wsi. Słyszały błagania bezbronnych ofiar opętanych szałem mordu Ukraińców. Z dnia na dzień straciły nie tylko najbliższych, ale również swoją ojcowiznę – czytamy w zapowiedzi "Dziewczyn z Wołynia". O książce, która będzie miała premierę 4 lipca, rozmawiamy z jej autorką, Anną Herbich.

DoRzeczy.pl: Po "Dziewczynach z Powstania", z Syberii i Solidarności przyszedł czas na "Dziewczyny z Wołynia". Widać, że nie stroni Pani od tematów trudnych, bolesnych. Jednak Wołyń wśród tych trudnych kart naszej historii zajmuje miejsce szczególne, bo to wciąż niezagojona rana na polskiej duszy: zbrodnia przez dziesiątki lat skazana na zapomnienie; zbrodnia, której większość ofiar do dziś nie ma grobu. Dlaczego zdecydowała się Pani poruszyć akurat ten temat?

Anna Herbich: To był wybór naturalny. Moja babcia pochodzi bowiem z Wołynia, z okolic Łucka. Całe szczęście udało jej się uciec do Warszawy już w 1939 roku. Uniknęła więc ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na polskiej ludności. O koszmarze który rozegrał się w roku 1943 mówiło się jednak w moim domu bardzo dużo. Skala tej zbrodni i okrucieństwo oprawców przekraczają wszelkie wyobrażenia. A mimo to Wołyniowi nadal nie poświęca się w Polsce wystarczającej uwagi. Można odnieść wrażenie, że ofiary tej rzezi są traktowane jak ofiary drugiej kategorii. Książka „Dziewczyny z Wołynia” jest moim skromnym wkładem w walkę o zmianę tej niedopuszczalnej sytuacji.

Publikacji na temat ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej pojawiło się już wiele. Co nowego do historii tej rzezi wnosi Pani publikacja?

Oczywiście, to co wszystkie moje poprzednie książki. Czyli kobiece spojrzenie. Czytelnicy i czytelniczki będą mogli zobaczyć ludobójstwo na Wołyniu oczami Polek. Bohaterek, którym udało się uciec spod banderowskich noży. To były naprawdę niesamowite kobiety. Trudno wręcz wyobrazić sobie przez co przeszły. Na ich oczach banderowcy spalili ich wsie, zamordowali rodziców, sąsiadów i bliskich. A potem te panie zostały wypędzone przez Sowietów z rodzinnej ziemi. Całe życie im się zawaliło i musiały zaczynać wszystko od nowa w nowym, obcym miejscu. A mimo to nie poddały się. Żyją do dzisiaj. Mają dzieci, wnuki. To ich zwycięstwo nad UPA.

Kim są bohaterki Pani książki?

To Polki z Wołynia, które przeszły przez piekło. Jedna z nich przeżyła słynne oblężenie kościoła w Kisielinie. Wraz z garstką obrońców broniła się dzielnie na zakrystii przed szturmującym tłumem uzbrojonych w siekiery banderowców. Inna cudem przetrwała masakrę w Podkamieniu. Jej mama została zastrzelona, a ona leżała na ziemi bez ruchu. Oprawcy uznali, że nie żyje i dali jej spokój. Jeszcze inna bohaterka służyła jako sanitariuszka w 27. Dywizji Wołyńskiej AK. To są naprawdę niesamowite historie. Mnóstwo w nich dramatycznych zwrotów akcji. Mnóstwo cierpienia, ale i nadziei.

Tak traumatycznych przeżyć nie sposób zapomnieć, jednak wracanie do nich i opowiadanie o nich jest czymś, co każe je od nowa przeżywać. Czy trudno było Pani skłonić swoje bohaterki do tego, aby się nimi podzieliły? Zdarzało się, że musiałyście przerywać rozmowy?

Tak, to często były bardzo dramatyczne, wstrząsające rozmowy. Choć od tych wydarzeń minęło 75. lat, ocalone z Wołynia nadal borykają się ze straszliwą traumą. Opowiadanie o śmierci najbliższych, o sytuacjach, w których ich własne życie wisiało na włosku - jest dla nich bardzo trudne. Często podczas przeprowadzania wywiadów płakałam razem z moimi bohaterkami.

W zapowiedzi "Dziewczyn z Wołynia" zaznaczyła Pani, że to najbardziej wstrząsająca książka, jaką Pani napisała. Co najbardziej Panią poruszyło przy jej pisaniu?

Trudno to oddać w słowach. Trzeba po prostu przeczytać książkę. Ilość emocji nagromadzonych w opowieściach moich bohaterek jest olbrzymia. Szokujące są zapamiętane przez nie sceny z rzezi. Trudno uwierzyć, że w sercu Europy, w XX wieku człowiek mógł robić drugiemu człowiekowi takie rzeczy. Uspokajam jednak - „Dziewczyny z Wołynia” to nie jest pasmo drastycznych opisów ludobójstwa. Pytałam moje bohaterki także o przedwojenne życie na Wołyniu. To była wspaniała, wielokulturowa, barwna kraina. Bohaterki z nostalgią wspominają swoje dzieciństwo. Wiśniowe sady, pasieki, przydrożne kapliczki, cerkwie stojące obok synagog i kościołów. Niestety kraina ta została bezpowrotnie zgładzona.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ api
 99
  • jkljkljkljkljkl IP
    Z zapisków mojej ciotki, wówczas 5-latki wieś Wołczatycze (lwowskie):
    "1943 Pierwszy wstrząs przeżyłam gdy znalazłam zwłoki pani Lesiowej [samotna polka] miała uciętą jedną nogę i rękę i sznurek na szyi i okna zamazane krwią. Zawsze biegaliśmy do niej na leguminę. Kiedy grasowali Ukraińcy ostrzegawcze znaki z rac od Polaków wystrzeliwane w niebo, chowaliśmy się w szuwarach w wodzie. Pamiętam tatko zawinął mnie w koc i trzymał na rękach, mama w ciąży musiała stać długie godziny w wodzie. Tatuś zawsze mówił do mnie, bym nie chodziła do lasu i jak będzie się coś działo żebym się chowała."
    "Kiedyś w nocy ukraińscy napadli na dom cioci Marysi (siostra taty) i na oczach jej i jej dzieci, nożem uderzali w wujka, później zabrali i rodzina długo szukała, znaleźli zwłoki wrzucone do pustej studni."(...)
    "kiedyś weszli [Ukraińcy] do domu jednej sąsiadki, miała dwóch synów bliźniaków. Najpierw zabili męża sąsiadki a dzieci porozbijali o płot"(…)
    zasłyszanej piosenki przez ciotkę na dworcu kolejowym
    "Przez pięć lat wojny wszyscy w domu byli
    Gdy Ukraińcy pół wioski wybili,
    Na ostatku plakiety wywieźli
    Byśmy się Polacy tu nie znachodzili,
    O Polsko nasza królowo święta,
    My twoje dzieci twe orlęta,
    Musisz nas przyjąć pod twoją opiekę,
    I nie dać nam zginąć i przepaść na wieki
    Wolałaby ja w Polsce w ziemiance siedzieć,
    Niż Ukraińców na swe oczy widzieć"
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Skrzypek na dachu IP
      Twarz dziewuchy na okladce zadziwiajaco podobne
      do golum z wladca pierscieni albo mlodego putina .
      Dodaj odpowiedź 4 23
        Odpowiedzi: 0
      • Pan Tograf IP
        Czy tylko mi się wydaje, że ta okładka jest w złym guście?
        Dodaj odpowiedź 5 16
          Odpowiedzi: 0
        • petroniusz IP
          kapitalne omówienie rzezi na Wołyniu w artykule pt Geneza banderyzmu
          http://sila-lewicy.pl/spoleczenstwo/66-geneza-banderyzmu
          Dodaj odpowiedź 0 8
            Odpowiedzi: 1
          • XXXXXXXXXXXXX IP
            UKRAINCY WYMORDOWALI WRAZ Z NIEMCAMI 1,5 MILIONA ZYDOW NA POLACH UKRAINY I 2,5 MILIONA W SERWISOWANYCH PRZEZ SIEBIE OBOZACH SMIERCI . RAZEM 4 MILIONY POLACY SIE SZARPIA O SWOJE 200.000 .
            Dodaj odpowiedź 1 35
              Odpowiedzi: 2
            • Arrow IP
              Moim zdaniem wściekłe banderowskie kundle zostały wykreowane ciężką pracą przez NKWD w celu przyspieszenia procesu likwidacji gojów. Dlaczego gojów? Otóż, NKWD była obsadzona i zarządzana przez podstępnych Chazarów ze zmienionymi nazwiskami. Właśnie tym faktem należy tłumaczyć obserwowaną obecnie przyjaźń na Ukrainie pomiędzy Chazarami (zarząd) a kundlami, które wiedzą, że nie można użreć swojego stwórcy. Jest mały wyjątek, ponieważ w czasie II wojny światowej wściekłe kundle bez dozoru zaatakowały swoich stwórców. No, ale taki drobny szczegół nic nie znaczy. PS Dziewczyna z okładki jest podobna do Poli Raksy.
              Dodaj odpowiedź 23 3
                Odpowiedzi: 0
              • Angelus Silesius IP
                Treść została usunięta
                Dodaj odpowiedź 4 20
                  Odpowiedzi: 1
                • katiusza IP
                  Polecam znakomity artykuł pt „Geneza banderyzmu”
                  http://sila-lewicy.pl/spoleczenstwo/66-geneza-banderyzmu
                  Dodaj odpowiedź 1 8
                    Odpowiedzi: 0
                  • joanna IP
                    Niestety ukraińcy mają teraz w Polsce więcej praw niż Polacy
                    Dodaj odpowiedź 37 7
                      Odpowiedzi: 2
                    • starszy pan IP
                      Musimy pamiętać i po latach milczenia edukować młodych Polaków co naprawde wydarzyło się na Wołyniu.
                      jesteśmy to winni zadręczonym w niewyobrażalny sposób naszym bezbronnym Rodakom przez banderowców i spolegliwą im dzicz ukraińską.
                      Niech nas banderowcy którzy odradzają się na współczesnej Ukrainie nie uczą swojej chorej ideologii i nie wciągają w konflikt z Rosjanami bo to oni w 1944 roku przyszli wielu zagrożonym sekcjonowaniem za życia Polakom z pomocą.
                      Dodaj odpowiedź 35 3
                        Odpowiedzi: 1
                      • Liczyrzepa IP
                        Obecnie mamy rząd antypolski! Jeżeli będę mówił, że Ukrainiec jest be...będę karany z urzędu, to znaczy przez polski są, za sianie nienawiści i inne bzdety. Za mówienie że Żyd jest be... będę karany za antysemityzm też z urzędu! Za obrażanie Polski i Polaków nacje jw. mogą być pociągnięte do odpowiedzialności jedynie z oskarżenia cywilnego. PiS/PO jedno wielkie ZŁO! Rozliczmy ich przy urnach...Wyborczych! Do refleksji! Pozdro.
                        Dodaj odpowiedź 50 11
                          Odpowiedzi: 0
                        • Szacki IP
                          Nabędę i przestudiuję tę pracę. Nie może być miejsca na negowanie zbrodni ukraińskich na polskiej ludności, bo to plucie i brak szacunku dla ofiar banderowskich rzeźników. Nawet jeśli nie negowanie, to jej przemilczanie w imię utopijnej idei porozumienia z Kijowem, z którym należy rozmawiać z pozycji siły, jeśli w ogóle.
                          Dodaj odpowiedź 49 6
                            Odpowiedzi: 0
                          • cesia IP
                            moskalom się nie damy, będziemy rozmawiać Ukraińcom , wybaczać , prosić o wybaczenie, może płakać razem, ale was moskale lać będziemy !
                            Dodaj odpowiedź 2 43
                              Odpowiedzi: 1
                            • Andrej IP
                              Jestem Rosjaninem. Ale miałem polskiego pradziadka, który mówił: "Widzisz jak bydło tonie - pomóż mu, widzisz Ukrainiec tonie - pomóż mu utopić się. Ponieważ nie będzie podziękowań, ale wręcz przeciwnie.
                              Dodaj odpowiedź 71 11
                                Odpowiedzi: 2
                              • antyM IP
                                Książki "Dziewczyny z Wołynia" trzeba wręczyć działaczom PIS, miłośnikom Ukrainy, oraz Panu Prezydentowi!!!
                                Dodaj odpowiedź 74 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także