Do niecodziennej sytuacji doszło w bloku przy ul. Magiera na warszawskich Bielanach. Idąca ulicą kobieta zauważyła wypadający przez okno talerz, który "wylądował" na masce zaparkowanego pod blokiem auta i zawiadomiła policję.
Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, ustalili, że na czwartym piętrze doszło do kłótni między małżonkami. Powodem sprzeczki miało być m.in. niedobre jedzenie. Talerz wyrzucił przez okno 31-letni mężczyzna.
Para skłóconych małżonków została przewieziona na komendę. Okazało się, że mąż miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut za uszkodzenie mienia. Grozi mu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Co więcej, jak informuje warszawska policja, właściciel uszkodzonego samochodu wycenił straty na kwotę ponad 3000 zł.
